Od 1 stycznia 2010 r. wejdzie w życie unijna dyrektywa regulująca sprzedaż naturalnych środków leczniczych i suplementów diety. Zawiera ona listę produktów dopuszczonych do sprzedaży po tym terminie. Te, które się na niej nie znajdą, będą musiały zostać wycofane ze sprzedaży, bo staną się nielegalne.

Od przyszłego roku z rynku mogą zniknąć więc preparaty, o których nie wiadomo, czy są lekiem czy suplementem diety. Ich producenci mają dwa wyjścia:
• usunąć z nich zakazane składniki,
• lub zarejestrować jako lek.

Największy problem dotyczy tzw. produktów z pogranicza, mających cechy zarówno produktów leczniczych, jak i na przykład kosmetyków. Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego Polfarmed zaapelowała do Ministerstwa Zdrowia o sprecyzowanie – poprzez nowelizację prawa farmaceutycznego – które specyfiki mogą być nadal wprowadzane do obrotu, mimo wejścia w życie unijnej dyrektywy.

Granica między suplementami a lekami jest często dosyć płynna. Część producentów preparatów o właściwościach leczniczych rejestruje je jako suplementy diety, bo bardziej im się to opłaca. Rejestracja danego specyfiku jako leku wymaga bowiem przejścia szczegółowych i długotrwałych badań, które słono kosztują.

Według nieoficjalnych szacunków z unijnego rynku od stycznia 2010 r. może zniknąć nawet 5 tys. produktów zawierających 200 różnych składników.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH