Czekając na zarządzenie: pigułka "dzień po" nadal na receptę

Pigułka "dzień po" nadal sprzedawana jest w aptekach na receptę. Farmaceuci czekają na odpowiednią informację Ministerstwa Zdrowia.

Premier Ewa Kopacz chce ograniczyć dostępność tabletek antykoncepcyjnych młodszym dziewczynom. Pomysł ten nie podoba się ginekologom.

Środek antykoncepcji awaryjnej o nazwie ellaOne może być dostępny w krajach Unii Europejskiej bez recepty - tak na początku stycznia zdecydowała Komisja Europejska. Zastrzegła, że ostateczna decyzja, czy zezwolić na sprzedawanie tabletki bez recepty należy do władz poszczególnych krajów członkowskich.

Polscy aptekarze nadal wymagają recept na tabletkę, gdyż czekają na odpowiednią informację od ministra zdrowia w formie zarządzenia. Natomiast premier Ewa Kopacz chce ograniczyć dostęp do tabletek nastolatkom. Ministerstwo Zdrowia już zajmuje się sprawą.

Ginekolodzy są innego zdania, niż premier Kopacz; twierdzą, że lepiej jest edukować niż zmieniać prawo. Tabletka to tzw. antykoncepcja awaryjna, kobieta może zażyć ją po stosunku bez zabezpieczenia, lub po awarii zabezpieczenia. Chroni pięć dni po odbytym stosunku.

Więcej: www.tvn24.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH