WHO szacuje, że 10 proc. wszystkich leków na świecie, to produkty podrobione, ale żadna instytucja nie jest w stanie podać w pełni wiarygodnych danych.

Jeżeli nie wiemy, ile leków jest podrabianych i ile osób je zażywa, nie wiemy też, ile osób umiera z ich powodu. Dlatego branża farmaceutyczna pracuje nad kolejnymi ulepszeniami, by wyeliminować zjawisko podróbek swoich leków.
Problemem podróbek zajęły się również instytucje unijne. W 2006 roku powołano grupę IMPACT, której zadaniem jest m.in. walka z korupcją. Na początku tego roku łącznie z Interpolem, organizacja przeprowadziła akcję Jupiter, w wyniku której aresztowano członków chińskiego gangu zajmującego się produkcją tabletek przeciwko malarii.


Nie cichnie również spór, jaki wpływ na trafianie leków podrobionych do obrotu ma zjawisko importu równoległego, który polega na przepakowaniu i imporcie leków, wykorzystując różnice cenowe w poszczególnych krajach. Eksperci wskazują, że leki wędrując po Europie, mogą zmienić właściciela nawet do 30 razy, zanim trafią do apteki. Rocznie zjawisko dotyczy ok. 140 mln opakowań.
Producenci leków zauważają jednak, że takie przepakowywanie nie jest możliwe w przypadku batonów, a jest dopuszczalne, gdy chodzi o leki. Ich zdaniem import równoległy wydłuża łańcuch dystrybucji, a moment przepakowywania leków może być miejscem szczególnie narażonym na wprowadzenie podróbek. Chociaż tak naprawdę każdy moment dystrybucji może być miejscem wprowadzenia sfałszowanych leków.

By ograniczyć źródła wprowadzenia podróbek do obrotu, pojawiają się pomysły, by np. zamiast przepakowywania leków, wkładać oryginalne opakowanie w opakowanie importera. Same opakowania byłyby dodatkowo zabezpieczone, dla odróżnienia falsyfikatu od oryginału.
Proponowane są m.in hologramy, kilka firm eksperymentuje z kodami RFID (Radio Frequency Identification), który pozwala na identyfikację zakodowanej w elemencie elektronicznym informacji z wykorzystaniem częstotliwości radiowych. Producenci starają się także używać zabezpieczenia stosowane w banknotach: optyczne powłoki przesuwające kolor (tzw. color-sharing ink), znaki wodne, czy jednorazowe opakowania, zaprojektowane w taki sposób, by było widać, że ktoś je próbował otwierać.
Jeden z koncernów opracowuje system dwuwymiarowych kodów kreskowych (2D barcode), serializację opakowań i blistrów, gdzie każdy z nich ma unikalny numer i kod.
Myślą też o użyciu technologii laserowej - spektroskopii ramanowskiej, wykorzystującej zjawisko rozpraszania światła przez cząsteczki chemiczne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH