Po raz kolejny zrobiło się głośno w sprawie corhydronu. Niemal rok temu okazało się, że w nieokreślonej liczbie ampułek tego leku omyłkowo umieszczono w procesie produkcji zwiotczającą mięśnie skolinę. Tym razem, w aptece przy białostockim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w fiolce z lekiem znaleziono szkło.

Zanieczyszczenia dotyczą corhydronu 100 - proszku i rozpuszczalnika do sporządzania roztworu do wstrzykiwań lub infuzji dożylnych z serii nr 805091, z datą ważności maj 2011 r.

Główny inspektor farmaceutyczny zareagował bardzo szybko i już 12 listopada nakazał w całym kraju natychmiastowe wycofanie zanieczyszczonej partii leku, liczącej 15 tysięcy sztuk, która trafiła przede wszystkim do aptek przyszpitalnych.

Jak zapewnił dziennikarkę Dziennika Łódzkiego Marek Wójcikowski, prezes Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa SA – cała partia corhydronu zostanie zniszczona. Prezes Jelfy tłumaczy: – Szklane opakowania są zamawiane w zewnętrznej firmie. Przeprowadziliśmy audyt u dostawcy i zmieniono już proces produkcyjny, zarządziliśmy też dokładną kontrolę wizualną produktów końcowych.

Przypadków wycofywania leków ze sprzedaży jest dużo więcej. Różne są też powody takich decyzji. W zaledwie sześciu ostatnich tygodniach ze sprzedaży m.in. w łódzkich aptekach wycofano aż osiem innych leków. Los preparatu z Jeleniej Góry podzieliły m.in. kapsułki dojelitowe twarde Lantrea. Badania wykazały, że specyfik ma obniżoną zawartość substancji czynnej, czyli jego działanie było za słabe.

Na niebezpieczeństwo narażeni byli też pacjenci, którzy kupili krople nasercowe wyprodukowane przez Zakład Farmaceutyczny "Amara" z Krakowa. Do leku dołączono złą ulotkę. Skład i opis zastosowania dotyczył spirytusu mrówczanego.

- Pomyłka nastąpiła w drukarni - tłumaczyła Dziennikowi Łódzkiemu Katarzyna Jabłońska, specjalistka ds. kontroli jakości ZF "Amara". - Wycofaliśmy tę partię i na razie nie przygotowujemy kolejnej.

Trudno oszacować, ile trefnych leków znalazło się w aptekach na terenie województwa łódzkiego. Producenci zasłaniają się tajemnicą przedsiębiorstwa. Takich danych nie posiada też Romuald Boguszewski, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Łodzi. Nie udostępnia ich również Polska Grupa Farmaceutyczna, największa sieć hurtowni w Polsce.

- Takie informacje przekazujemy jedynie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego - zastrzega Michał John, rzecznik PGF.

GIF ciągle czeka na raporty końcowe zawierające dane o liczbie wycofanych serii.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH