Piotr Błaszczyk, LJ/Rynek Zdrowia | 08-01-2017 17:24

Ceny leków polskich producentów należą do najniższych w Unii Europejskiej

W 2016 roku Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) z zadowoleniem przyjął udostępnienie osobom po 75. roku życia darmowych leków. Uważamy jednak, że lista ta powinna się poszerzać - mówi Piotr Błaszczyk, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Piotr Błaszczyk, prezes PZPPF; FOT. PTWP

Ponieważ elementem polityki lekowej powinna być polityka przemysłowa, wraz z ogłoszeniem "Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju" zwanej "Planem Morawieckiego" pojawiła się ogromna nadzieja, że powtarzane przez nas od lat postulaty zostaną wzięte pod uwagę.

Przemysł farmaceutyczny został bowiem zaliczony do branż mogących stanowić przewagę konkurencyjną w przyszłości i mogących liczyć na inteligentne wsparcie rządu.

Zapowiedziana międzyresortowa polityka jest dla nas szczególnie istotna, bo nasz przemysł nie był do tej pory adresatem spójnej rządowej strategii rozwoju. Nie funkcjonowała też kompleksowa ocena skutków wprowadzania nowych regulacji, przede wszystkim ustawy refundacyjnej.

Nasze nadzieje ostudził nieco projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, który będzie procedowany w 2017 roku. Zawiera on wiele zapisów mających na celu poszerzenie dostępu pacjentów do terapii farmakologicznych, jednak koszty poprawy dostępności mają ponieść producenci leków generycznych. Uważamy, że resort zdrowia powinien obejmować refundacją nowe leki tylko wtedy, gdy ma na to wystarczające środki.

Przerzucanie tych kosztów na producentów leków generycznych grozi destabilizacją finansową tej branży, a w konsekwencji brakami leków stosowanych w chorobach najczęściej dotykających Polaków.

Uważamy, że planowana możliwość uznaniowego wyłączania leków z grup limitowych i tworzenia dla nich odrębnych grup, będzie prowadzić do ograniczenia konkurencji cenowej leków refundowanych, nierównego traktowania podmiotów oraz przedłużania monopolu leków oryginalnych po wygaśnięciu ochrony patentowej.

W konsekwencji doprowadzi to do zwiększenia wydatków refundacyjnych NFZ i osłabienia pozycji konkurencyjnej krajowych producentów. Ograniczy to nasze możliwości inwestycyjne, co na bardzo konkurencyjnym rynku grozi marginalizacją naszego przemysłu.

Również zaproponowane w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej zmiany w ramach tzw. payback’u są niesprawiedliwe i prowadzą do destabilizacji sytuacji finansowej podmiotów zrzeszonych w PZPPF. W ich wyniku planowanych zmian firmy generyczne, a więc krajowi producenci leków, będą płacić za przekroczenie budżetu NFZ na refundację zamiast wytwórców, którzy rzeczywiście powodują wzrost wydatków refundacyjnych. 

Ponadto projektowane w nowych przepisach uruchomienie dodatkowych środków w ramach Refundacyjnego Trybu Rozwojowego i algorytm ich podziału - oceniający działalność inwestycyjną producenta leku na terenie Polski - mają dotyczyć tylko zagranicznych firm, nie uwzględniając krajowych producentów leków. Spowoduje to drastyczny spadek konkurencyjności krajowych przedsiębiorstw.

Nasze prognozy na 2017 rok nie są jednak pesymistyczne. Prowadzimy intensywny dialog z resortem zdrowia. Mamy więc nadzieję, że znajdzie to odzwierciedlenie w ostatecznym kształcie projektu zmian ustawy refundacyjnej, który będzie procedowany w 2017 roku.

Oczekujemy też, że efektem międzyresortowej polityki gospodarczej będzie odejście od nadmiernej presji na obniżki cen leków krajowych producentów, które już należą do najniższych w UE, ponieważ ze względu na stale rosnące koszty produkcji oraz opłaty administracyjne zmniejsza to nasze możliwości inwestycyjne, a więc wzrost innowacyjności.