W szpitalach topnieją zapasy polstigminy - leku stosowanego w wybudzaniu pacjentów po operacjach. Przyczyną jest decyzja Plivy Kraków, jedynego producenta specyfiku w Polsce, o przeniesieniu produkcji na Węgry.

Sytuacja jest trudna. W Krośnie ograniczono planowe zabiegi aż o połowę. Operowani są wyłącznie chorzy z zagrożeniem życia.

Małgorzata Jerzak, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie, wyjaśnia, że o utrudnionym dostępie do leku dowiedziała się dopiero w chwili, kiedy zaczęły się kłopoty z zakupieniem go w hurtowni. Szpital chce sprowadzić lek zamienny z Czech w ramach importu docelowego, ale to może potrwać kilka tygodni.

Na razie placówki mają niewielkie zapasy, które wystarczą na 2-4 tygodnie. Co dalej? Anestezjolodzy informują, że pacjenci będą wybudzani za pomocą respiratorów, ale to trwa dużo dłużej i nie wszystkie szpitale mają ku temu warunki. Ograniczy to także liczbę zabiegów, co spowoduje wydłużenie kolejek oczekujących na operacje.

Małgorzata Skoczylas-Kouyoumdjian z Plivy Kraków wyjaśnia, że przywrócenie leku na rynek planowane jest na drugi kwartał 2010 roku. Twierdzi również, że ministerstwo zdrowia zostało powiadomione o sytuacji natychmiast po decyzjach podjętych przez firmę, tj. kilka tygodni temu.

Dlaczego resort do tej pory nie powiadomił szpitali i nie zaproponował zamiennego leku - nie wiadomo. Rzecznik ministerstwa mówi, że na razie trwa sprawdzanie, jak dużymi zapasami tego specyfiku dysponują hurtownie na terenie całego kraju. Gdyby okazało się, że leku faktycznie brakuje, nastąpi interwencja.

Przypomnijmy: sytuacją zaniepokojeni są także aptekarze. Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej, już w połowie lutego wystosował pismo do minister Ewy Kopacz z prośbą o interwencję i zapewnienie zaopatrzenia w ramach importu równoległego lub w inny sposób w podstawowe leki ratujące życie. Prezes Pichula podkreśla, że brakuje nie tylko polstigminy, ale również corhydronu, albumin, dexavenu, levenoru, itd. Stanisław Piechula zwraca uwagę, że odpowiedzialność za zamówienia leków dla szpitali ponoszą apteki szpitalne, podczas gdy dyrektorzy lecznic zrzucają ją na placówki, które nie mają możliwości realizacji takich zamówień.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH