Zdaniem środowiska aptekarskiego, nowe przepisy dotyczące recept uderzą przede wszystkim w pacjentów
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie recept lekarskich. Zdaniem środowiska aptekarskiego, nowe przepisy uderzą przede wszystkim w pacjentów, którzy zapłacą za błędy i niedbale wystawiane recepty przez lekarzy. Według izb aptekarskich resort zdrowia, który obiecywał pomóc pacjentom, robi coś zupełnie odwrotnego.
– Nie usuwa się przyczyn problemu, tylko stara się wprowadzać kolejne regulacje, które nakładają więcej bezsensownej pracy – stwierdził Michał Pietrzykowski, prezes Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej, podczas konferencji „Dystrybucja leków w Polsce”. Protest aptekarzy w sprawie rozporządzenia dotyczącego realizacji recept rozszerza się ze Śląska na cały kraj. Według aptekarzy, jeśli nowe przepisy wejdą w życie, nieczytelna lub błędnie wypisana recepta będzie mogła być zrealizowana, ale bez zniżki, ze 100-procentową odpłatnością za lek.
Żeby wykupić lek za cenę uwzględniającą kwotę refundacji, pacjent będzie musiał wrócić do lekarza po poprawnie wypełniony druk recepty. Zdaniem aptekarzy, protest ma na celu „obronę praw pacjenta do bezproblemowej realizacji recept i otrzymania leków refundowanych”. Według resortu zdrowia, chodzi o zwiększenie przejrzystości i ułatwienie stosowania prawa.
Spór o paragrafy
Ministerstwo wyjaśnia, że rozporządzenie „nie wskazuje pacjenta jako osoby odpowiedzialnej za prawidłowe wystawienie recepty lekarskiej, ale lekarza i tylko lekarz może naprawić swój błąd, a sposób jego naprawy nie jest przedmiotem regulacji niniejszego projektu”.
– Rozmawialiśmy z Ministerstwem Zdrowia o tym, by zmienić treść rozporządzenia. Resort obiecywał, że zmieni je na korzyść pacjentów. Tymczasem teraz okazuje się, że w przypadku recepty, na której jest błąd, a możliwości dokonania zmian na recepcie przez farmaceutę są nieznaczne, rozporządzenie nakazuje mu wydać lek w 100 proc. płatny – tłumaczy prezes Michał Pietrzykowski.
Mowa o paragrafie 34 rozporządzenia, według którego „apteka albo punkt apteczny realizuje za pełną odpłatnością recepty, nie spełniające wymogów formalnych określonych w paragrafie 2-4, z zastrzeżeniem paragrafu 16“.
– Chodzi o to, byśmy mogli realizować w aptekach recepty niezależnie od poprawności formalnej jej wystawienia – wyjaśnia Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej. – Według przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne, możemy odmówić realizacji recepty tylko w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia.
– Z kolei ustawa o świadczeniach zapewnia pacjentom leki jako świadczenia gwarantowane i nie daje ministrowi zdrowia żadnej delegacji, by mógł te świadczenia w jakiś sposób modyfikować – przypomina prezes Piechula.
Czytaj więcej: Stanisław Piechula | recepty | nieczytelne recepty | Michał Pietrzykowski | projekt rozporządzenia w sprawie recept lekarskich | rozporządzenie w sprawie recept lekarskich
Naukowcy: niewierny mężczyzna szczególnie narażony na zawał