GRUPA PTWP

Bardzo dziwne "leki" spoza apteki

  • Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia
  • 02-07-2010 06:15

Nowelizowane właśnie Prawo Farmaceutyczne przewiduje m.in. kary za fałszowanie leków oraz obrót nimi w nieuprawnionych do tego miejscach. Według szacunków WHO, Polacy wydają rocznie około 100 mln złotych na podróbki produktów leczniczych. Wartość rynku podrobionych leków na całym świecie przekracza już 200 mld dolarów.

Tymczasem stosowanie np. leków azjatyckich, znajdujących się w sprzedaży z pominięciem procedur dopuszczenia do obrotu, może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia wątroby, nerek, wywoływać raka, agranulocytozę, hipoglikemię i wiele innych chorób.

Brakuje dokładnych analiz
W 2009 roku służby celne zatrzymały u nas 10,5 tys. opakowań sztuk podrobionych leków, a wartość zarekwirowanego towaru jest szacowana na ok. 40 tys. euro. Ile podróbek trafiło na rynek, a potem zostało kupionych przez pacjentów, dokładnie nie wiadomo.

Nie wiemy również, ile osób umiera z powodu zażywania sfałszowanych preparatów. Jeśli w podróbce nie ma aktywnej substancji, lek nie działa i nie ma oczekiwanego efektu terapeutycznego. Z kolei substancje czynne, niezgodne ze specyfikacją, w innych dawkach lub niewiadomego pochodzenia, mogą skutkować wystąpieniem groźnych dla życia objawów ubocznych.

Trudno w takim przypadku mówić o polekowym działaniu niepożądanym, bo ten termin jest zarezerwowany dla leków stosowanych zgodnie ze wskazaniami. To jest po prostu trucie się.

– Mechanizm pojawiania się sfałszowanych leków jest prosty: gdy tylko pojawia się zwiększone zapotrzebowanie na dany preparat, za moment pojawia się na rynku jego podróbka – zwłaszcza w Internecie – twierdzi prof. Paweł Januszewicz, zastępca dyrektora ds. naukowych Narodowego Instytutu Leków.

Dlatego na rynku, obok sfałszowanych leków na potencję, znajdują się również preparaty udające leki: przeciwgrypowe, antybiotyki, leki przeciwbólowe, przeciwdepresyjne, obniżające poziom cholesterolu, preparaty odchudzające, witaminy i suplementy diety, a nawet cytostatyki.

Nie ma jednej definicji
Obecnie na świecie nie ma jednej, powszechnie stosowanej definicji leku sfałszowanego. W Polsce taka definicja pojawiła się dopiero w projekcie ustawy Prawo Farmaceutyczne z 2009 roku, zaproponowana przez międzyresortowy Zespół ds. Sfałszowanych Produktów Leczniczych, powołany na wniosek Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Proponowana definicja z pewnością nie jest wersją ostateczną.

Jak zauważa Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny, zmiany w tej kwestii nastąpią wkrótce także w ustawodawstwie europejskim. Obecnie stosowane jest pojęcie counterfeit (lek podrobiony). Zostanie najprawdopodobniej zastąpione terminem falsified (lek sfałszowany).


Czytaj więcej:    leki sfałszowane |  podróbki leków |  Główny Inspektor Farmaceutyczny |  Zofia Ulz |  Narodowy Instytut Leków |  Paweł Januszewicz

Brak komentarzy

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia