Badanie TNS: jedna czwarta ankietowanych sądzi, że suplementu nie można przedawkować

Suplementy mają wyrównywać niedobory, ale wiele osób uważa, że mogą zastępować leki; większość przyjmuje suplementy niepotrzebnie - mówiła we wtorek (25 marca) na konferencji prasowej w Warszawie prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Podczas konferencji profesor przedstawiła wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez TNS Polska "Świadome samoleczenie w Polsce - www.lekiczysuplementy.pl 2014".

Jak wynika z wywiadów przeprowadzonych na próbie 1000 osób, co czwarty Polak nie potrafi zdefiniować pojęcia "suplement diety", a tylko 27 proc. trafnie definiuje suplementy jako dodatek/uzupełnienie diety (leki, jak sama nazwa wskazuje, leczą choroby lub im zapobiegają).

Wiele osób mylnie określa suplementy jako "witaminy" (31 proc.), "minerały" (8 proc.), a nawet preparaty na schudnięcie, "leki" (6 proc.) czy dietę. Aż 41 proc. przypisuje suplementom właściwości lecznicze, których nie mają.

Tylko 51 proc. wie, że suplementy przeznaczone są dla osób zdrowych. Aż jedna czwarta błędnie sądzi, że suplementu nie można przedawkować, tymczasem nadmiar niektórych z nich może zwiększać ryzyko zawału czy raka. Wciąż aż 38 proc. Polaków uważa, że może przyjmować suplementy bez konsultacji z lekarzem.

Producenci suplementów nie muszą dokumentować ich skuteczności. W odróżnieniu od leków, bezpieczeństwo stosowania suplementów nie jest monitorowane w sposób ciągły, a jakość nadzorowana jest przez inspekcję sanitarną (SANEPID). Producenci wykorzystują też różne sposoby reklamowania suplementów. Jak zauważyła prof. Kozłowska-Wojciechowska, nie ma czegoś takiego jak "naturalny magnez" - każdy jest naturalny.

Na rynku jest 8 do 10 tysięcy różnych suplementów diety, z czego około 700 w stałym obrocie. Wciąż pojawiają się nowe i znikają stare, a dokładna kontrola wszystkich nie jest możliwa.

- Około 90 proc. suplementów nie jest do niczego potrzebna. Najczęściej występują niedobory magnezu, potasu, wapnia i selenu oraz witaminy D, kwasu foliowego i witaminy B12 (przy czym brak B12 pojawia się głównie u osób starszych ze względu na gorsze wchłanianie). Jednak niedobory są sprawą indywidualną - nie każdy potrzebuje suplementacji - mówiła profesor.

Istotnym zagrożeniem związanym z przyjmowaniem niepotrzebnych suplementów czy leków OTC (bez recepty) jest rosnące z każdym kolejnym preparatem ryzyko niepożądanych interakcji. Coraz częściej lekarze napotykają dziwne objawy związane z jednoczesnym przyjmowaniem leków i suplementów o niesprecyzowanym składzie.

Z własnej praktyki prof. Kozłowska-Wojciechowska pamięta trzydziestokilkuletnią pacjentkę przyjmującą z powodu problemów z układem pokarmowym 32 różne preparaty - 64 tabletki na dobę.

CZYTAJ TAKŻE

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH