Wielu aptekarzy będzie musiało zwracać pieniądze za już zrealizowane i błędnie wypełnione recepty na leki refundowane. Farmaceuci prowadzący apteki twierdzą, że są karani za nie swoje błędy, a niestarannie wypisane recepty przyjmują, aby nie zmuszać pacjentów do uciążliwych powtórnych wizyt u lekarzy. Uważają też, że dokonujący sprawdzeń recept kontrolerzy NFZ zbyt restrykcyjnie interpretują przepisy.

Oto przykład... Właścicielowi apteki w Kielcach, Tomaszowi Kasperkiewiczowi, NFZ odmówił wypłaty 70 tys. zł. Jak twierdzi poniósł karę zamiast lekarzy, którzy niedbale wypisują recepty: -  Brakuje zazwyczaj numeru domu, wieku pacjenta, problemem są również nie w pełni czytelne pieczątki -  wylicza uchybienia, za które musiał sam zapłacić. Kontrolerzy zakwestionowali też sposób wypisania dat na 182 receptach, bo znajdowały się pod wymaganą rubryką lub były wpisane w poprzek.
 
PESEL to za mało
Sposób w jaki prowadzona jest kontrola recept stał się na tyle kontrowersyjny, że okręgowe izby aptekarskie skarżą się na działania NFZ do Ministerstwa Zdrowia, także do parlamentarzystów.
Jak twierdzi prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej, dr.farm. Stanisław Piechula, rozporządzenie w sprawie recept lekarskich, na które powołują się kontrolujący nie dotyczy ani aptek ani aptekarzy, a NFZ chroni tych lekarzy, którzy permanentnie niedbale wypisują recepty.

- Czy NFZ ponosi szkodę, gdy pacjent otrzyma lek na podstawie recepty np. bez numeru domu w adresie lub z nazwą miasta wpisaną: W-wa zamiast Warszawa, gdy na tej samej recepcie jest PESEL jednoznacznie identyfikujący pacjenta? - pyta dr Piechula.
Z informacji jakie uzyskaliśmy w NFZ wynika jednak, że kontrolerzy nie tropią takich absurdów, lecz dużo poważniejsze uchybienia.
W ubiegłym roku mazowiecki oddział NFZ, uchodzący w opinii aptekarzy za jeden z najbardziej restrykcyjnych, skontrolował 535 aptek, z tego 233 w Warszawie. Za błędnie zrealizowane recepty na leki refundowane apteki będą musiały zwrócić 4 mln 211 tys. zł.

Co wytropili kontrolerzy
Jak informuje Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy Mazowieckiego Wojewódzkiego Oddziału NFZ, częstymi błędami było wydawanie większej ilości leków niż przypada na okres terapii.

 - Nieprawidłowości pojawiały się również w danych o obrocie aptek. Występowały tutaj przede wszystkim różnice między datą na recepcie a datą w sprawozdaniu i błędne dane pacjentów m.in. często wpisywano nieżyjących od paru lat. Zdarzało się także, że inne opłaty wykazywano na recepcie, a inne na rachunku fiskalnym, co wynikało z fałszywej sprawozdawczości i udzielania bonifikat na leki refundowane, co również jest niezgodne z prawem - dodaje rzecznik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH