Piątek, 25 lipca 2014 

Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 09-07-2009 11:37

We Wrocławiu endokrynolog przyjmie w... styczniu 2011 roku Endokrynologia

Nawet półtora roku muszą czekać wrocławianie na wizytę u endokrynologa. Chory może nie doczekać wizyty w takim terminie. Alternatywą jest zapłacenie za konsultację w prywatnym gabinecie.

Przychodnia w Wojewódzkim Zespole Specjalistycznej Opieki Zdrowotnej we Wrocławiu zatrudnia sześciu endokrynologów. Na liście oczekujących na przyjęcie 450 nazwisk. Ostatni zapisany pacjent trafi do gabinetu specjalisty w styczniu 2011 roku - podaje Gazeta Wyborcza.

 – To chorzy, którzy czekają na pierwszą wizytę. Pacjentów w trakcie leczenia rejestrujemy na bieżąco – stwierdza dyrektor przychodni, Maciej Sokołowski.

Nieco lepiej jest w pozostałych placówkach, ale i w nich nie ma szans na szybką pomoc. Można tam usłyszeć radę, żeby około września próbować dowiadywać się, kiedy będą zapisy na przyszły rok. Tak jest na przykład w Akademickiej Przychodni Specjalistycznej. Limit miejsc wyczerpał się też w kilku innych poradniach. W pozostałych pacjenci będą rejestrowani we wrześniu na październik, listopad i grudzień, ale szanse na dostanie się do lekarza są niewielkie.

W przychodni endokrynologicznej 4 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką zapisy odbywają się co kwartał.

– Gdybyśmy w styczniu rejestrowali na cały rok, to po kilku dniach, nie byłoby miejsca aż do końca grudnia – mówi dr Renata Tuchendler, ordynator oddziału endokrynologicznego.

Renata Tuchendler przyznaje, że poradnie endokrynologiczne są deficytowe i nie ma chętnych do ich prowadzenia. Badania kosztują około 120 zł a za konsultację z NFZ nie płaci nawet połowy tej kwoty.

Prof. Andrzej Milewicz, konsultant wojewódzki w dziedzinie endokrynologii i kierownik Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami, potwierdza, że poradnie nie są w stanie na siebie zarobić. Jego zdaniem nikt nie chce leczyć tych chorych, bo NFZ źle oszacował koszty. Prof. Milewicz, jako przewodniczący Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego, wielokrotnie zwracał uwagę Ministerstwa Zdrowia i NFZ na trudną sytuację pacjentów z zaburzeniami endokrynologicznymi.

Alternatywą na długie oczekiwanie w kolejce do endokrynologa, bo chorzy nie mogą tak długo czekać, jest wizyta w prywatnym gabinecie, za którą niestety trzeba zapłacić z własnej kieszeni.

  • ENDOKRYNOLOG
    W Klinice przy ul Borowskiej zarejestrowano mnie na 18 czerwca 2012roku to skandal dr Tomaszewska mówiła że z wynikami należy się zgłosić w ciągu jednego miesiąca panie w rejestracji tego nie respektują
    10 miesięcy czekać można nie doczekać czy o to chodzi?

    ~HALINA, 2011-08-19

  • ENDOKRYNOLOG
    W Klinice przy ul Borowskiej zarejestrowano mnie na 18 czerwca 2012roku to skandal dr Tomaszewska mówiła że z wynikami należy się zgłosić w ciągu jednego miesiąca panie w rejestracji tego nie respektują
    10 miesięcy czekać można nie doczekać czy o to chodzi?

    ~HALINA, 2011-08-19

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Zofia Ulz: powstaje sieć służb ścigających odwrócony łańcuch dystrybucji leków

Rynek farmaceutyczny opanowali przedsiębiorcy, którzy z farmacją mają niewiele wspólnego. Dyktują układy na rynku i prowadzą nielegalny proceder, który pozbawia polskich pacjentów dostępu do leków. Jeśli chcemy zwalczyć patologię, musimy dostosować działanie inspekcji farmaceutycznej do zachowań rynku - ocenia minister Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny.

POLECAMY W SERWISACH