Głównym orężem walki z cukrzycą pozostaje insulina. Jej skutki uboczne to: hipoglikemia, przyrost masy ciała, lipoatrofia, miażdżyca, nowotwory płuc po insulinie wziewnej. Hipoglikemia powiązana z insuliną może zależeć od dawki insuliny, rodzaju stosowania insulin i ewentualnego nakładania się ich działania, czasu podawania insulin w stosunku do czasu podawania posiłków, składu i wielkości posiłku, pory dnia, wysiłku fizycznego. Na wystąpienie hipoglikemii mogą mieć również wpływ mechanizmy wyrównawcze nerwowe i hormonalne, wiek, płeć (kobiety mają mniej objawów i epizodów hipoglikemicznych), alkohol etylowy, leki, a także czynniki psychologiczne.
W świetle tych czynników ważne jest by pamiętać o edukacji chorego. Jak pokazują badania, generalnie duża część edukacji, niezrealizowanej przez lekarza spoczywa na farmaceucie. W przypadku zażywania insuliny ważna jest obserwacja i monitorowanie objawów, dostosowywanie dawek insuliny do planowanych posiłków, ale także planowanego wysiłku. Pacjent powinien wiedzieć, że alkohol i inne leki są czynnikami hipoglikemizującymi. Opcją, umożliwiającą zmniejszenie dawki insuliny jest rekomendowanie wprowadzenia do leczenia leków zwiększających insulinowrażliwość.
Insulina, w zależności od odmiany, utrzymuje się w organizmie od 4 do 24 godzin. Konieczność częstych iniekcji jest znanym kłopotem i może silnie dezorganizować życie chorych. Jest jednak nowy wynalazek, która w perspektywie kilku lat może zagościć w aptekach, by docelowo dotrzeć do zainteresowanych. Naukowcy z Kanady, raportując o swym odkryciu w ostatnim numerze tygodnika „The Lancet”, wynaleźli obiecujące zastosowanie środka zwanego eksenatyd. Oddziałuje on na dwa hormony wydzielane przez trzustkę – insulinę i glukagon, powodując, że produkcja insuliny się zwiększa, a produkcja glukagonu zmniejsza. Poziom glukozy we krwi cukrzyków jest utrzymany na bezpiecznym poziomie.
Hiszpania: nie usunął ciąży, więc zapłaci alimenty