Na środę 11 marca, na godz. 11.00 wyznaczono rozpoczęcie Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych. Ponad 780 osób zmierzyło się z pytaniami ułożonymi przez nowego konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych, dr. hab. Jacka Imielę. Poprzedni egzamin z interny wzbudził wiele emocji i protestów.
Pytania do niego układał - odwołany z funkcji konsultanta w grudniu ub.r., właśnie z powodu nieprawidłowości przy przeprowadzaniu egzaminu - prof. Zbigniew Gaciong. PES-u ubiegłej jesieni nie zdało 47 proc. przystępujących lekarzy. Przypomnijmy: prof. Zbigniew Gaciong unieważnił wówczas 5 pytań egzaminacyjnych, argumentując to posunięcie zbyt dużym stopniem ich trudności. Nowy konsultant miał niewiele czasu na przygotowanie egzaminu. Na dzień przed PES-em Centrum Egzaminów Medycznych zapewniało jednak, że wszystko zostało zapięte na ostatni guzik.
- Nie spodziewamy się problemów organizacyjnych - mówił portalowi rynekzdrowia.pl dr hab. Mariusz Klencki, zastępca dyrektora CEM.
Egzamin będzie krótszy niż w ubiegłym roku (porwa 120 minut). Dlaczego? - Pytania są dość zwięzłe, przez co sam test jest krótszy - wyjaśnia zastępca dyrektora CEM. Pytany o rady dla zdających egzamin, mówił nam: - W ostatniej chwili nie ma sensu uczyć się, trzeba zachować spokój, zrelaksować się. I nie omijać pytań, odpowiadać na wszystkie.
Uniknąć dwuznaczności
PES raczej nie będzie łatwiejszy od poprzednich. - Ten egzamin nie może budzić wątpliwości i zdający nie powinni mieć obaw, ale internę trzeba umieć. Będzie to merytorycznie porządny sprawdzian – tłumaczył nam wcześniej nowy konsultant krajowy.
Lekarze też mieli nadzieję, że egzamin będzie inny niż poprzednie.
- Nie wiemy, co się wydarzy. Liczymy na to, że pytania będą miały prostą konstrukcję i nie będą dwuznaczne - mówił nam doktor Wojciech Buczyński ze Stowarzyszenia Inicjatywa Protest PES. Stowarzyszenie protestowało przeciwko formule egzaminu specjalizacyjnego i walczyło o zmianę przepisów, na podstawie ktorych jest przeprowadzany.
Po protestach lekarzy resort zdrowia zaczął pracę nad zmianą przepisów. Projekt zakłada m.in., że będzie można podchodzić do egzaminu więcej niż 4 razy, ale za powtórki trzeba będzie zapłacić ok. 700-800 zł.
Prace trwają
- Obecnie w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, w której zostanie zawarta delegacja do wydania nowego rozporządzenia w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów. Planowane jest uwzględnienie zmian dotyczących trybu przystępowania do Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego, a także rozważane jest wprowadzenie przepisów umożliwiających zdawanie tego egzaminu po raz piąty i kolejny - informował nas wcześniej Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Lekarze, jak pisaliśmy wcześniej, postulują również wprowadzenie europejskiego egzaminu specjalizacyjnego z interny, tak jak to jest już w kilku innych specjalizacjach.
- W najbliższym czasie wprowadzenie europejskiego egzaminu nie wchodzi w grę, jest to dość skomplikowane jeżeli chodzi o internę - komentował Jacek Imiela.
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel