W czwartek (15 października) 800 lekarzy zmagało się z testami Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych. W poprzednich latach test wzbudzał wiele emocji. Zdarzało się, że oblewało go ponad 40 proc. zdających.
Oddziałów geriatrycznych jest bardzo mało. Wiele starszych osób leczonych jest w zakładach opieki paliatywnej, inni przebywają w domach opieki społecznej. Coraz więcej takich chorych trafia na oddziały wewnętrzne.
11 marca lekarze zdawali specjalizacyjny egzamin testowy z chorób wewnętrznych. Poszło im bardzo dobrze, nie zdało jedynie 9 proc. czyli 61 osób. Jest to rewolucyjny wynik biorąc pod uwagę, że egzamin w jesiennej sesji zdało niewiele ponad 50 proc. osób. Lekarzy, którzy chcą być internistami czeka jeszcze egzamin ustny, po którym konsultant będzie już mógł dokonać gruntownej analizy egzaminu, a my dowiemy się jaki był jego ostateczny wynik.
Na środę 11 marca, na godz. 11.00 wyznaczono rozpoczęcie Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych. Ponad 780 osób zmierzyło się z pytaniami ułożonymi przez nowego konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych, dr. hab. Jacka Imielę. Poprzedni egzamin z interny wzbudził wiele emocji i protestów.
Jak już podawaliśmy, minister zdrowia Ewa Kopacz powołała nowego konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych. Został nim dr hab. n. med. Jacek Rafał Imiela. Nowy konsultant będzie miał trudne zadanie, jakim jest przygotowanie państwowego egzaminu specjalizacyjnego z interny (PES).
Profesor Zbigniew Gaciong nie przygotuje kolejnego egzaminu specjalizacyjnego z interny. Minister zdrowia Ewa Kopacz odwołała go z funkcji konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych.
Nadal nie cichnie sprawa ostatniego egzaminu specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych. Stowarzyszenie Inicjatywa Protest PES, zrzeszające lekarzy, którzy walczą o jego unieważnienie i zmianę formy egzaminu, zdecydowali się napisać w tej sprawie list do premiera.
zobacz inne>
zobacz inne >