Zbyt częste infekcje u dziecka mogą być objawem poważnej choroby

Jeśli dziecko zapada na infekcje ponad 8 razy w roku, jeśli podawanie przez dwa miesiące antybiotyków nie przynosi efektu, koniecznie trzeba sprawdzić, czy maluch nie cierpi na pierwotny niedobór odporności - mówili lekarze w czwartek (26 kwietnia) w Warszawie.

Wczesne wykrycie pierwotnego niedoboru odporności (PNO) pozwala szybko wdrożyć skuteczne leczenie, dzięki któremu można uniknąć poważnych, groźnych dla życia powikłań, podkreślali immunolodzy obecni na spotkaniu.

W przypadku skojarzonych niedoborów odporności można nawet wyleczyć z choroby przeszczepiając szpik kostny lub komórki macierzyste szpiku (z krwi obwodowej lub pępowinowej), zaznaczyła prof. Danuta Kowalczyk z Katedry Immunologii Klinicznej i Transplantologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Dziecko musi jednak trafić do nas szybko, do 6. miesiąca życia, gdy jest jeszcze w dobrym stanie zdrowia. Wtedy przeszczep daje wyleczenie u ponad 90 proc. pacjentów - dodała immunolog. Niestety, w Polsce PNO są rozpoznawane średnio po 4 latach od wystąpienia pierwszych objawów klinicznych, oceniła prof. Ewa Bernatowska z Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.

Pierwotne niedobory odporności (PNO) są grupą rzadkich chorób wrodzonych, które objawiają się zaburzeniami czynności układu odpornościowego i zwiększoną podatnością na infekcje.

Prof. Maciej Siedlar z Katedry Immunologii Klinicznej i Transplantologii CM UJ w Krakowie przypomniał, że obecnie wyróżnia się około 300 różnych PNO. Tylko 100 z nich ma poznane podłoże genetyczne. W 50-60 proc. wszystkich PNO dominują zaburzenia produkcji przeciwciał.

Objawy PNO mogą występować od urodzenia albo nasilać się wraz z wiekiem dziecka. Nieraz ujawniają się nagle u osoby dorosłej, np. u kobiety po porodzie, który jest silnym stresem dla organizmu, a nawet po 60. roku życia, tłumaczył prof. Siedlar.

Według prof. Bernatowskiej, niepokojącym sygnałem mogącym sugerować PNO jest wystąpienie u dziecka ponad 8 infekcji w ciągu roku. Mogą to również być: co najmniej cztery nowe zakażenia ucha, co najmniej dwa zapalenia płuc, co najmniej dwa ciężkie zakażenia tkanek miękkich, w tym posocznica.

Jak ocenił prof. Siedlar, największą szansę na rozpoznawanie PNO mają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), pediatrzy, pulmonolodzy, alergolodzy i laryngolodzy. Dlatego ważne jest by byli oni świadomi objawów ostrzegawczych PNO i w razie ich występowania rozważyli diagnostykę w tym kierunku. Według niego wstępem do niej jest oznaczenie poziomu immunoglobulin - IgG, IgA, IgM oraz IgE. Koszt takiego badania wynosi około 100 zł. Eksperci podkreślali, że świadomość lekarzy na temat PNO jest niestety bardzo mała.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH