Zamiast pastylek budynie, ciasteczka i inne specjały, czyli jak przyjemnie zdrowieć Fot. Fotolia

Stworzona przez polskich naukowców bioaktywna żywność ma pomagać w leczeniu otyłości, nadciśnienia, cukrzycy typu pierwszego oraz anemii związanej z nieswoistym stanem zapalnym jelit. Czy będzie skuteczna leczniczo? Termin zakończenia badań żywieniowo-klinicznych upływa 30 czerwca. Wyniki mają być opublikowane po wakacjach.

Rozpoczęte w listopadzie 2013 r. badania z udziałem 600 pacjentów i 100 naukowców z sześciu polskich uczelni choć same w sobie mają olbrzymią wartość naukową i medyczną, to są tylko elementem większego planu pn. "Nowa żywność bioaktywna o zaprogramowanych właściwościach prozdrowotnych".

W oficjalnych dokumentach nt. projektu finansowanego przez UE w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (na realizację przeznaczono 35 milionów 131 tysięcy złotych) czytamy, że jego celem jest ”opracowanie innowacyjnej technologii produkcji linii produktów spożywczych ograniczających zachorowalność na choroby cywilizacyjne (…). Wzbogaci to ofertę rynkową i eksportową polskiego przemysłu spożywczego i zwiększy jego międzynarodową konkurencyjność”.

Wskazuje się też, że dzięki zmniejszeniu zachorowalności na choroby cywilizacyjne oczekiwać można znacznego obniżenia wydatków państwa związanych z ochroną zdrowia. Ponadto projekt wzmocni konkurencyjność polskiej gospodarki żywnościowej opartej na wiedzy. Będzie również korzystny dla ochrony środowiska, gdyż ważnym surowcem do produkcji bioaktywnych związków mają być produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, głównie zbożowo-młynarskiego i owocowo-warzywnego (wykorzystano przede wszystkim surowce krajowe: aronia, morwa, pokrzywa, jarmuż, buraki, kapusta; z importowanych jedynie żółtą herbatę).

Pacjenci zjedli zdrowotne specjały
Te zaprogramowane na walkę z chorobami specjały już są - w ramach badań testowali je na sobie pacjenci. Przygotowały je małe firmy: piekarnie, mleczarnie, zakład mięsny - głównie z Wielkopolski.

Technolodzy żywności wyprodukowali po około 10 produktów dla każdej jednostki chorobowej. Menu jest zróżnicowane. To soki, ciastka, chleb, koncentraty deserowe, budynie, kisiele, zupy błyskawiczne, pasztety, chrupki, makarony i kasze - w sumie 35 potraw. Charakteryzują się szeroko pojętym działaniem antyoksydacyjnym. Niektórzy pacjenci dostawali np. maślankę z ekstraktem z morwy, która zbija cukier i hamuje apetyt, a osoby z zapaleniem jelit i anemią spożywały pasztet z dodatkiem soku z ziemniaka, który działa zbawiennie na układ pokarmowy.

Zilustrujmy to przykładem. Osoby, które chorują na nieswoiste zapalenia jelit mają zazwyczaj problemy z utratą żelaza. Tymczasem jego doustna suplementacja lekowa jest przez większość pacjentów źle tolerowana.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH