Wyższe wykształcenie związane z ryzykiem guza mózgu Wyższe wykształcenie związane z ryzykiem guza mózgu. Fot. Archiwum

Poziom wykształcenia, dochód, status matrymonialny i wykonywany zawód to czynniki, które wiążą się z prawdopodobieństwem rozwoju nowotworu układu nerwowego - czytamy na łamach "Journal of Epidemiology & Community Health".

Wyższe wykształcenie, wyższy dochód oraz praca umysłowa korelują z większym ryzykiem wystąpienia nowotworu mózgu, szczególnie glejaka - ustalili naukowcy z Karolinska Institutet (Szwecja) oraz University College London (W. Brytania) na podstawie danych medycznych i socjoekonomicznych uzyskanych od 4,3 milionów Szwedów.

W odniesieniu do statusu matrymonialnego ryzyko to jest zmienne w zależności od płci i rodzaju nowotworu.

Badacze zaobserwowali, że u mężczyzn po co najmniej 3-letnim okresie nauki na uczelni wyższej prawdopodobieństwo rozwoju glejaka - nowotworu ośrodkowego układu nerwowego dotykającego komórek glejowych - jest o 19 proc. wyższe, niż u mężczyzn kształcących się jedynie w zakresie obowiązkowym. U kobiet ryzyko to jest wyższe o 23 proc. w przypadku glejaka i o 16 proc. w przypadku oponiaka - nowotworu (zwykle łagodnego) atakującego opony mózgowo-rdzeniowe.

Jeśli chodzi o wysokość dochodu, to wiąże się ona z o 14 proc. większym ryzykiem glejaka u tych mężczyzn, którzy dużo zarabiają, ale nie łączy się z prawdopodobieństwem rozwoju nowotworu u kobiet.

Mężczyźni wykonujący zawody wymagające pracy umysłowej są o 20 proc. bardziej narażeni na glejaka i o 50 proc. bardziej narażeni na nerwiaka akustycznego (guza umiejscowionego w okolicach nerwu przedsionkowo-ślimakowego), niż panowie pracujący fizycznie. Kobiety na podobnych stanowiskach muszą liczyć się z o 26 proc. wyższym ryzykiem glejaka i o 14 proc. wyższym ryzykiem oponiaka.

U samotnych mężczyzn występuje niższe prawdopodobieństwo rozwoju glejaka, ale wyższe prawdopodobieństwo rozwoju oponiaka, niż u mężczyzn pozostających w związku małżeńskim. W przypadku kobiet status matrymonialny nie ma większego znaczenia.

Autorzy badania podkreślają, że ich wyniki obrazują ciekawe zjawiska społeczne, ale są rezultatami uzyskanymi drogą obserwacji, więc nie mówią nic o potencjalnym związku przyczynowo-skutkowym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH