PAP/Rynek Zdrowia | 10-06-2019 09:21

Wykrywanie raka za pomocą badania krwi później niż w 2019 r.

Firma Grail zapowiadała finalizację testów tzw. płynnej biopsji, pozwalających na nieinwazyjne wykrycie większości nowotworów np. za pomocą próbki krwi jeszcze w 2019 r. Nowe szczegóły badawcze wskazują jednak, że wprowadzenie metody się opóźni - podała agencja Bloomberga.

Biopsja szpiku. Fot. Archiwum

Podczas seminarium Amerykańskiego Stowarzyszenia Onkologii Klinicznej (ASCO) w Chicago zaprezentowano nowe szczegóły z badań prowadzonych przez firmę Grail. Zarówno lekarze, jak i analitycy rynku medycznego są zgodni, że metoda wciąż jest na wczesnym etapie - zaznaczył Bloomberg.

Założone przez zajmującą się rozwiązaniami analizy genetycznej firmę Illumina przedsiębiorstwo Grail wspierane jest przez liczne dotacje, m.in. od Jeffa Bezosa (Amazon) czy Billa Gatesa (Microsoft). Szumnie zapowiadało ono, że zakończy testy płynnej biopsji z wykorzystaniem próbek krwi pacjenta jeszcze w 2019 r. lecz wieści o obejmującym wszystkie odmiany nowotworów badaniu przesiewowym ucichły w ostatnim czasie - przypomniała agencja.

- 55-procentowa skuteczność w wykrywaniu wielu odmian nowotworów bez względu na stadium rozwoju choroby nadal jest odsetkiem zbyt małym na potrzeby medyczne. Wyniki są też zbyt niepewne, by zabezpieczyć refundacje od dostawców ubezpieczeń zdrowotnych - wskazał analityk rynkowy firmy Canaccord Mark Massaro.

Ekspert ocenił, że firma Grail może w najbliższym czasie zmienić strategię i opracować szereg bardziej wyspecjalizowanych metod rezygnując z ogólnego testu przesiewowego.

Konkurencyjna firma Guardant Health zapowiedziała już badania własnych metod specjalistycznego wykrywania raka okrężnicy, w których uczestniczyć ma ponad 10 tys. osób.

- Dla płynnej biopsji kluczowa jest metoda prosta i o niskich kosztach  - wskazał przedstawiciel firmy Thermo Fisher Scientific.

Nieinwazyjny test Guardant360 (Guardant Health) pozwalający na profilowanie nowotworów i pomoc przy wyborze metody leczenia wiąże się z kosztem 7 tys. dolarów. Firma ta ma jednak opracowywać nowy test Lunar, którego zadaniem jest przesiewowe wykrycie nowotworu we wczesnym stadium i pomiar prawdopodobieństwa nawrotów kosztem nieprzekraczającym tysiąca dolarów - powiedział Bloombergowi szef firmy Guardant Health Helmy Eltoukhy w kuluarach seminarium w Chicago.

Plany w zakresie testów płynnej biopsji ma także spółka Exact Sciences. Dyrektor generalny firmy Kevin Conroy wskazał, że przygotowywana metoda przesiewowa ma wykrywać najpopularniejsze odmiany choroby przy jak najniższych kosztach pojedynczego badania. Exact zainwestowało niedawno w niezależne Thrive Earlier Detection, które opracowuje własny test tego typu - CancerSEEK.

Onkolodzy uczestniczący w seminarium ASCO byli zgodni, że jest jeszcze za wcześnie na wprowadzenie ogólnego testu przesiewowego, wykrywającego wszystkie odmiany nowotworów. Wśród wielu propozycji firm nie można na razie określić najlepszej.

Według prognoz Guardanta z czasem rynek takich badań może przekroczyć 18 mld dolarów. Ekspert banku SVB Leerink Puneet Souda określa, że połączone rynki wczesnego wykrycia i monitoringu nawrotów choroby mogą zaś przekroczyć pułap 30 mld dolarów.