W Polsce dostęp do nowoczesnych technologii zawdzięczamy wizjonerom Robotyka podstawą chirurgii przyszłości. Na zdjęciu nóż cybernetyczny. Fot. Archiwum

- W Polsce mamy bardzo dużo lekarzy naukowców, którzy z pasją podchodzą do leczenia i rozwoju nowych technologii medycznych. Dlatego o polskiej medycynie możemy mówić z dumą. Niestety nie da się tego powiedzieć o polskiej służbie zdrowia - ocenił marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

O innowacyjnych metodach leczenia, które zwiększają skuteczność terapii i dają pacjentom większe szanse na pozytywne efekty leczenia rozmawiali we wtorek (7 czerwca) eksperci. Konferencję naukową zorganizowano w Senacie.

Telemedycyna podstawą leczenia w XXI wieku
Prof. Ryszard Piotrowicz z warszawskiego Instytutu Kardiologii podkreślił, że telemedycyna to przesyłanie wszelkich danych medycznych dla celów profilaktyki, prewencji, nauki, a także logistycznego zabezpieczenia funkcjonowania ochrony zdrowia. Jak zaznaczył, w XXI wieku to warunek, bez którego trudno wyobrazić sobie realizację usług medycznych.

- Kluczem do powodzenia są wdrożenia telemedycyny do codziennej pracy w ochronie zdrowia. Na szczęście obecnie regulacje prawne dają już tego typu inwestycjom zielone światło, gorzej jednak jest z uprawnieniami administracyjnymi - tłumaczył prof. Piotrowicz.

Dodał też, że w Polsce tylko nieliczne ośrodki potrafiły w ostatnich latach wdrożyć telemedycynę do szerokiej praktyki medycznej. Najlepszym przykładem, jak szeroko można wykorzystać telemedycynę, jest Światowe Centrum Słuchu w Kajetanach. Pierwsze technologie medyczne funkcjonują tam od 2001 roku.

- Nowe technologie medyczne w Instytucie umożliwiły m.in. zrealizowanie platformy badań zmysłu, dzięki której przebadano prawie milion osób w badaniach populacyjnych. Stało się to możliwe dzięki telemedycynie. Powstała też pierwsza na świecie krajowa sieć teleaudiologii, która pozwala na zdalną kontrolę jakości badań. Dzięki telemedycynie Instytut stworzył nowy model opieki specjalistycznej, charakteryzujący się kompleksowym nadzorem nad pacjentem - zaznaczył prof. Piotrowicz.

Telerehabilitacja nadzieją dla zawałowców
Ekspert wskazał też na rolę telemedycyny w opiece kardiologicznej. Jak wyjaśnił, dziś pacjent po zawale serca może już samodzielnie wykonywać ćwiczenia rehabilitacyjne pod zdalną kontrolą lekarzy. Umożliwia to telemedycyna, czyli przesyłanie danych o stanie chorego, takich jak EKG czy tempo bicia serca, pozwalających monitorować jego zdrowie.

W ocenie prof. Piotrowicza szerokie otwarcie na telemedycyną w kardiologii pozwoliłoby trzykrotnie zwiększyć dostęp do rehabilitacji kardiologicznej. Dziś z tej formy terapii korzysta zaledwie 18 proc. zawałowców. Telerehabilitacja zmniejszyłaby też dysproporcje regionalne w dostępie do rehabilitacji.

Prof. Witold Rużyłło, wieloletni dyrektor Instytutu Kardiologii w Aninie, podkreślił z kolei, że w Polsce część pacjentów z ostrym zawałem serca zbyt późno poddawanych jest zabiegowi kardiologii interwencyjnej, polegającemu na udrożnieniu tętnicy wieńcowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH