Jak donosi Polska opierając się na badaniach amerykańskich naukowców olbrzymia popularność telefonów komórkowych przyniesie tragiczne konsekwencje dla zdrowia. Według nich, koniecznie trzeba wprowadzić nakaz ustawowego ostrzegania o ryzyku używania komórek. Prof. Wasilewska-Radwańska w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl uspokaja: - Owszem pole magnetyczne oddziaływuje, ale jest znikome.

- Potencjalne niebezpieczeństwo ryzyka zachorowania na nowotwór mózgu, spowodowanego przez promieniowanie elektromagnetyczne telefonu, może być bardzo wysokie - twierdzi dr David Carpenter, szef Instytutu Zdrowia i Środowiska University of Alabama. Wtóruje mu inny z ekspertów dr Ronald Haberman, dyrektor Instytutu Nowotworów w University of Pittsburgh.

Naukowcy namawiają do uchwalenia prawa o konieczności ustawowego ostrzegania o ryzyku używania telefonów komórkowych. Tak jak robi się to w przypadku produktów tytoniowych.

Zarówno Haberman, jak i Carpenter stwierdzili, że choć dotychczasowe badania nie wykazały szkodliwości użytkowania komórek, to jednak potrzebne są dalsze intensywne testy wpływu telefonów przenośnych na zdrowie ludzi. Naukowcy podkreślają błędy metodologiczne w wielu badaniach, które przekreślają ich wyniki.

Haberman przypomina, że nowotwór mózgu potrzebuje często dziesiątków lat, aby urosnąć do wykrywalnej postaci.

Jak jednak przekonuje portal rynekzdrowia.pl prof. Marta Wasilewska-Radwańska, przewodnicząca Zakładu Fizyki Medycznej Akademii Górniczo-Hutniczej w Warszawie, każdy telefon komórkowy jest zgodny ze współczynnikiem SAR (Specific Absorption Rate). Co z tego wynika?

- Wartość współczynnika SAR informuje nas, jak dużo energii wypromieniowanej przez dany aparat absorbowane jest przez organizm użytkownika. Współczynnik określamy w watach na kilogram. Każdy aparat dopuszczony na rynek ma niższą wartość od wyznaczonej granicy. Od 2001 roku wartości SAR podawane są w instrukcjach obsługi wszystkich sprzedawanych aparatów – wyjaśnia prof. Wasilewska-Radwańska.

Jak dodaje profesor nie spotkała się jeszcze z sytuacją, w której detektor przyłożony do głowy rozmówcy mógłby zarejestrować jak silnie promieniują mikrofale. W Europie mamy dwa standardy częstotliwości fali mikrofalowych 900 MHz i 1800 Mhz. Dla porównania promieniowanie rentgenowskie wynosi powyżej miliona Megahercy (dokładniej rzędu 3 * 1013).

- Wiadomo, że w organizmie ludzkim mamy jony i wodę. Na nie w pewnym stopniu oddziałuje pole elektromagnetyczne, ale jest ono bardzo niskie – mówi prof. Wasilewska-Radwańska

Jak dodaje, aby redukować promieniowanie fal na głowę warto stosować zestawy głośnomówiące, prowadzić rozmowy w miejscach, w których jest wysoka jakość sygnału, a zanim przyłoży się aparat do ucha warto odczekać krótką chwilę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH