Syntetyczna bakteria może zwiastować syntetycznych ludzi? Fot. archiwum RZ (zdj. ilustracyjne)

Trwają prace nad syntetyczną bakterią, której nie zaszkodzi żaden wirus. Jej twórcy chcieliby w podobny sposób udoskonalić komórki człowieka - informuje "Science".

Zespół George'a Churcha z Harvard Medical School w Bostonie chce tak "przeprogramować" DNA typowej bakterii Eschrichia coli, aby było odmienne od DNA wszystkich innych organizmów na Ziemi. Oznacza to dokonanie ponad 62000 zmian w jej genomie.

Tak dużych zmian nie dało się dokonać klasycznymi metodami - trzeba było zaprojektować genom na komputerze i zsyntetyzować DNA fragment po fragmencie (każdy z nich liczył około 2000 par zasad). Krótkie odcinki zostały następnie połączone w dłuższe - po około 50 000 zasad. Docelowo genom ma być utworzony z 4 milionów par zasad.

Najpierw jednak naukowcy wypróbują działanie poszczególnych segmentów syntetycznej bakterii, włączając je do genomów żywych bakterii i usuwając odpowiadającą im sekwencję. Na razie udało się znaleźć i naprawić 13 błędów skutkujących śmiercią bakterii; prace mogą się skończyć w ciągu kliku miesięcy, ale nieoczekiwane trudności przedłużyłyby je nawet do kilku lat.

Nie byłaby to pierwsza sztuczna bakteria (taką "skonstruował" już zespół Z Instytutu Craiga Ventera w La Jolla), ale ich twór miał genom skrajnie uproszczony. Syntetyczna, zmodyfikowana E. Coli to projekt znacznie bardziej skomplikowany.

Przekodowana E. coli może znaleźć różnorodne zastosowania w przemyśle. Od zwykłych E. coli ma być lepsza pod wieloma względami: odporna na wszelkie wirusy, niezdolna do wymiany genów z innymi organizmami i wytwarzająca białka jakich nie ma w naturze.

Zwykłe białka zbudowane są z 20 naturalnych aminokwasów. W przypadku udoskonalonej bakterii zawierałyby także cztery aminokwasy syntetyczne. Co ważne, bez jednego z nich nie mogłaby się rozwijać, toteż nie powinna sprawiać problemów jeśli wydostanie się na wolność.

Gotowa syntetyczna bakteria byłaby dostępna bezpłatnie dla innych badaczy. Na podstawie licencji mogłyby ją wykorzystywać także firmy- jednak żadna nie miałaby wyłączności.

Genetycznie modyfikowane mikroorganizmy - z dodatkiem pojedynczego genu - po raz pierwszy pojawiły się w latach 70. XX wieku. Dzięki nim można było na przykład produkować w odpowiednich ilościach insulinę identyczną z ludzką. Teraz można wprowadzać do genomu lub modyfikować dziesiątki genów, dzięki czemu bakterie wytwarzają najróżniejsze produkty - szafran, aromat waniliowy, leki przeciwmalaryczne, a nawet morfinę.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH