Naukowcy chcą wykorzystać magnesy w walce z posocznicą. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, za jego pomocą chcą usuwać drobnoustroje chorobotwórcze z organizmu.

Biolog Donald E. Ingber z Harvard Medical School, jego asystent Chong Wing Yung oraz ich współpracownicy opracowali nowy sposób eliminowania z krwi chorego zarazków wywołujących sepsę - informuje Świat Nauki.

Najpierw z magnetycznego materiału wykonali mikrometrowej średnicy kulki i otoczyli je płaszczem przeciwciał rozpoznających bakterie i grzyby. Następnie wymieszali je z krwią pobraną od pacjenta. Gdy przeciwciała związały patogeny, badacze usunęli kulki z krwi za pomocą pola magnetycznego i przenieśli do płynącego równolegle w mikrochipie roztworu soli fizjologicznej. Oczyszczoną krew przetoczyli z powrotem pacjentowi. Podczas eksperymentów z użyciem 10-20 ml próbek krwi eliminowano do około 80 proc patogenów.

Skuteczność metody zależy przede wszystkim od wielkości mikrokulek. Z doświadczeń wynika, że powinna ona wynosić mniej więcej jedną ósmą średnicy czerwonych krwinek. Większe zaburzają liniowy przepływ sąsiadujących ze sobą strumieni krwi oraz soli fizjologicznej, powodując ich przemieszanie i utrudniając eliminację mikroorganizmów.

Ingber uważa, że bardziej zaawansowana wersja jego układu, którą przedstawił 7 maja na łamach Lab on a Chip, szczególnie przydałaby się na oddziałach intensywnej terapii, gdzie w przypadku ogólnoustrojowego zakażenia najpierw trzeba ustalić, czy zarazek je wywołujący jest bakterią, czy jednokomórkowym grzybem.

Ponieważ środki przeciwgrzybiczne są silnie toksyczne, w praktyce nie podaje się ich, jeśli niezbędność tego nie zostanie potwierdzona. Jednak diagnoza wymaga czasu, a każda zwłoka zagraża z kolei pacjentowi, którego stan w każdej chwili może się pogorszyć. Ingber ma nadzieję, że na kulkach uda się umieścić jednocześnie kilka typów przeciwciał, które będą wiązały różne rodzaje drobnoustrojów. Pozwoli to rozpocząć leczenie, zanim rozpozna się zarazek.

Zdaniem badacza nie jest konieczne usuwanie wszystkich drobnoustrojów.

- Doceniam ich niekonwencjonalne podejście. To bardzo elegancka, całkiem nowa hipoteza – komentuje Tonse Raju, neonatolog z Eunice Kennedy Shriver National Institute of Child Health and Human Development. - Jednak ma ona istotny mankament: jak dotąd nie dowiedziono, że zdziesiątkowanie bakterii bądź grzybów wystarczy, by za pomocą konwencjonalnej terapii wyleczyć sepsę, tym bardziej, że w chorobie tej znaczna część szkód to skutek reakcji zapalnej samego organizmu, a nie działania drobnoustrojów.

Innym problemem - według neonatolog - jest to, że część drobnoustrojów może ukrywać się w ropniach bądź też w innych słabo ukrwionych miejscach, takich jak jama otrzewnej, i w ten sposób przetrwać zabieg magnetycznego oczyszczania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH