Mimo ogromnego wysiłku włożonego w badania DNA wyniki nie przyniosły rozwiązania zagadki stwardnienia rozsianego (SM), tylko ją pogłębiły.

Czy przyczyn niektórych chorób trzeba szukać tylko w genach, czy też ma na nie wpływ środowisko otaczające pacjenta? Aby to wyjaśnić, naukowcy i lekarze wykorzystują dokładne badania bliźniąt jednojajowych, u których różnice w materiale genetycznym są minimalne.

W przypadku stwardnienia rozsianego fakt, że często jedno z pary choruje, a drugie nie, interpretowano jako dowód na istnienie ważnego czynnika zewnętrznego, środowiskowego. Wiadomo, że geny odgrywają tu rolę: gdy jedno z bliźniąt jednojajowych choruje, drugie obciążone jest aż 30-procentowym ryzykiem. W przypadku zwykłych par bliźniąt ryzyko wynosi zaledwie 4-5 proc.

To oznacza, że geny jednak nie decydują w tym przypadku o wszystkim, że potrzebny jest jeszcze czynnik środowiskowy. Naukowcy nie wiedzą jednak, co mogłoby nim być. Spekuluje się o zakażeniu wirusem Epsteina-Barr, paleniu tytoniu czy braku witaminy D wywołanym niedoborem słońca.

Odkryto jednak coś jeszcze: geny bliźniąt jednak różnią się od siebie, choć wcale nie w tych miejscach, które mogłyby odpowiadać za stwardnienie rozsiane. Chodzi o większą aktywność niektórych wersji tych samych genów. U jednego z pary była duża, podczas gdy u drugiego – niska.

Więcej: http://www.rp.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH