Jak nie dopuścić do zaostrzenia objawów niewydolności serca, a nawet odwrócić rozwój choroby? Wystarczy wyciszyć działanie niewielkiego fragmentu materiału genetycznego.

Udało się to międzynarodowemu zespołowi naukowców, w skład którego weszli fachowcy z amerykańskiej firmy biotechnologicznej Regulus Therapeutics i uczeni z niemieckiego Uniwersytetu w Wuerzburgu. Najpierw zidentyfikowali oni wrażliwą część genomu, a następnie opracowali związek chemiczny, który zahamował chorobotwórczy proces.

Chodzi o niepozorne, jednoniciowe cząsteczki mikroRNA, regulujące ekspresję innych genów. Naukowcy przeanalizowali setki z nich. Pomocą posłużyły próbki tkanki serca myszy i człowieka. W rezultacie ustalili, że w rozwoju choroby istotną rolę odgrywa szczególny typ mikroRNA, miR-21. W źle funkcjonującym organie ich zawartość jest od trzech do nawet pięciu razy większa.

Kolejnym krokiem była próba zablokowania działania interesującego ich fragmentu materiału genetycznego. Wykorzystano do tego powstały na drodze eksperymentów związek o nazwie antagomir. U myszy, które go otrzymały nie doszło do rozwoju niewydolności serca. Inaczej niż u tych zwierząt, którym nie podano tego środka. Ale zadziałał on także w dalszym stadium choroby.

Była to pierwsza praca na zwierzęcym modelu ludzkiego schorzenia, która udowadnia skuteczność terapii polegających na ingerencji w działanie mikroRNA.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH