Przeprogramowali układ odpornościowy chorym na białaczkę: tak będą leczone inne nowotwory?

Amerykańscy specjaliści przeprogramowali układ odpornościowy 6-letniej dziewczynki oraz kilku dorosłych pacjentów cierpiących na oporną na leczenie białaczkę - poinformowano na 54. Kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego (ASH) w Atlancie.

To nowa terapia ostatniej szansy dla pacjentów, którzy nie reagują na leki i nie można u nich zastosować innych metod terapii, takich jak przeszczep szpiku kostnego i komórek macierzystych.

"New York Times", który w tym samym czasie zamieścił obszerna relację na ten temat, twierdzi, że w przyszłości będzie można ją zastosować w leczeniu również innych nowotworów krwi oraz guzów litych, takich jak rak piersi u kobiet i rak prostaty u mężczyzn. Na razie trzeba jednak potwierdzić skuteczność i bezpieczeństwo terapii opracowanej przez specjalistów University of Pennsylvania pod kierunkiem 58-letniego dr Carla June'a. Dotychczas uzyskane efekty są jednak bardzo obiecujące.

Najbardziej nagłośniono przypadek Emmy Whitehead, która od piątego roku życia choruje na wyjątkowo trudną do leczenia ostrą białaczkę limfoblastyczną (ALL). Jest pierwszym dzieckiem, u którego w kwietniu 2012 r. wypróbowano nową, wciąż jeszcze eksperymentalną, terapię. Była u niej wyjątkowo ryzykowna, ale lekarze podkreślali, że nie mieli wyboru.

Postanowili zaryzykować, bo wcześniej terapię dr June'a ze znakomitymi rezultatami wypróbowano u kilku dorosłych pacjentów cierpiących na oporną na leczenie białaczkę. Jak poinformował dr David Porter z University of Pennsylvania, u trzech z nich doszło do całkowitej remisji białaczki, przy czym dwóch chorych nie ma objawów choroby już od dwóch lat. U czterech kolejnych choroba się cofnęła, choć nie doszło do jej pełnej remisji.

Udało się to osiągnąć dzięki przeprogramowaniu układu odpornościowego chorych. Specjaliści najpierw pobrali od nich miliony limfocytów typu T, wytwarzane w szpiku kostnym komórki odpornościowe, które dojrzewają w grasicy. W laboratorium wprowadzono do nich gen stymulujący je do zwalczania limfocytów typu B, które u chorych na białaczkę ulegają złośliwej transformacji.

Do przemycenia nowego genu wykorzystano unieszkodliwione wirusy HIV. Zostały jednak osłabione tak, że bez obaw można było je wykorzystać u chorych. Badacze coraz częściej sięgają po te zmienione drobnoustroje w manipulacjach genetycznych, ponieważ znakomicie sprawdzają się one w roli "genetycznej taksówki".

Zmodyfikowane limfocyty ponownie wprowadzono do organizmu pacjentów. Po podaniu zmodyfikowanych limfocytów stan chorego paradoksalnie się pogarsza, co objawia się wysoką temperaturą i spadkiem ciśnienia tętniczego krwi, ale zaraz potem na ogół szybko się stabilizuje. Podobnie było u Emmy Whitehead, która ledwie przeżyła terapię. Wkrótce jednak jej stan się poprawił i doszło do remisji choroby. Niedawno dziewczynka mogła nawet wrócić do szkoły.

Nie u wszystkich chorych udaje się jednak przeprogramować układ odpornościowy i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Specjaliści nie mają jednak wątpliwości, że jest to przełomowa terapia. Jeśli potwierdzi się na większej grupie chorych, że można ją bezpiecznie stosować, może ona całkowicie zmienić leczenie zaawansowanych nowotworów.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH