- Terapię personalizowaną można w skrócie określić jako dopasowywanie leku do pacjenta, a nie do danej choroby - twierdzi prof. Zbigniew Gaciong, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. - Jest to zerwanie z tradycyjnym podejściem, że u wszystkich osób z danym schorzeniem stosuje się tę samą metodę leczenia.

Jak zaznacza profesor Zbigniew Gaciong ludzie różnią się od siebie i dlatego nie ma jednej, uniwersalnej terapii. U jednych dany lek może poskutkować, u innych nie przynieść efektów, albo wręcz wywołać groźne skutki uboczne. Jego zdaniem, ten rodzaj terapii to przyszłość medycyny. W w wielu krajach powoli staje się już wzorcową koncepcją w ochronie zdrowia. W Polsce jest ona ciągle niedoceniana.

Do postępów w rozwoju medycyny personalizowanej przyczyniły się w dużym stopniu badania nad ludzkim genomem - testy genetyczne są bowiem podstawą tego podejścia.

- Współcześnie decyzja o rozpoczęciu leczenia uzależniona jest od wyników różnych testów diagnostycznych - np. badania stężenia glukozy i cholesterolu we krwi, ciśnienia tętniczego i innych parametrów. Od dawna jednak wiadomo, że czynnik genetyczne warunkują skuteczność terapii - wyjaśnił prof. Gaciong.

Na przykład u osób rasy czarnej niektóre leki stosowane w niewydolności serca czy w nadciśnieniu tętniczym nie działają tak dobrze, jak u rasy białej.

Obecnie medycyna personalizowana ma najszersze zastosowanie w onkologii oraz w ocenie metabolizmu leków i przewidywaniu ich skuteczności.

Od lat 90. XX wieku w onkologii pojawia się coraz więcej tzw. leków celowanych. Działają one tylko na konkretną cząsteczkę - np. receptor komórkowy czy enzym, od którego zależy wzrost guza. Podawanie ich ma sens tylko u chorych, u których z powodu mutacji nowotwór produkuje nadmierne ilości danego białka. Jednak, aby to stwierdzić trzeba wykonać testy genetyczne.

Dobrym przykładem takiego podejścia jest zastosowanie trastuzumabu u pacjentek z rakiem piersi, u których z powodu mutacji komórki nowotworowe produkują nadmiar receptora HER2. U tych kobiet rak rozwija się bardziej agresywnie i częściej daje przerzuty. Do niedawna medycyna nie mogła im zaoferować zbyt wiele, ale od momentu pojawienia się trastuzumabu wielu z nich można uratować życie.

Testy genetyczne mogą też pomóc oceniać, jak dany pacjent metabolizuje leki i w związku z tym, czy optymalna będzie u niego wyższa czy niższa dawka, albo czy lek w ogóle zadziała. Zależy to od aktywności enzymów wątrobowych, która jest uwarunkowana genetycznie. Obecnie ma to już zastosowanie w dobieraniu dawek doustnych leków przeciwzakrzepowych, czy wyborze leków na gruźlicę.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH