Prof. Skarżyński: technologia nie wyręczy lekarza, ale może mu bardzo pomóc Podczas sesji pt. "Czy technologia zastąpi lekarza?", HCC 2018; FOT. PTWP

Przykłady nowych technologii w wybranych dziedzinach medycyny omawiali specjaliści podczas interdyscyplinarnej sesji pt. "Czy technologia zastąpi lekarza?" w ramach III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Jak podkreślał dr hab. Piotr Buszman, wicedyrektor ds. badań przedklinicznych i kierownik pracowni doświadczalnej Centrum Badawczo-Rozwojowe American Heart of Poland, w kardiologii (zwłaszcza w przezcewnikowym leczeniu choroby wieńcowej) czymś, co wpłynęło na naszą codzienność, jest całkowicie przezcewnikowa metoda wszczepiania zastawki aortalnej.

- To, co kiedyś uważano za metodę trochę szaloną dzisiaj jest już powszechną praktyką kliniczną. Wszczepiamy tą metodą tysiące zastawek i powoli zaczyna ona wypierać także metodę kardiochirurgiczną - mówił Piotr Buszman.

- Po 15 latach - czyli od kiedy tę technologię zastosowano po raz pierwszy - staramy się poprawić jej dostępność. To jest dowód na to, że prosty pomysł może być, dzięki konsekwencji i szukaniu odpowiednich rozwiązań, wprowadzony do praktyki klinicznej. To przykład niewątpliwego sukcesu - podkreśla specjalista.

Jak przekonywał, ostatnie lata to jednak nie tylko sukcesy. - To krzywa wyznaczająca uczenie się i innowacje medyczne - zaznaczył. Na przykładzie stentów całkowicie bioresorbowalnych ekspert wskazywał, że nie zawsze dobry pomysł, z którym wiązane są duże nadzieje, na obecnym etapie rozwoju technologicznego jest możliwy do realizacji.

- Okazało się w praktyce, że ta technologia nie jest jeszcze doskonała. Nie jest też lepsza od tego, co stosujemy już teraz (m.in. stenty metaliczne - red.). Z pewnością jednak w przyszłości osiągniemy etap, w którym technologia polimerowa czy magnezowa się rozwinie i nie będziemy pozostawiali w ciele pacjenta żadnego implantu - mówił dr hab. Piotr Buszman.

- Czy technologia zastąpi lekarza? Jestem przekonany, że nie, ale może nam bardzo pomóc. We współczesnym społeczeństwie podstawą jest sprawna komunikacja. Jeszcze 100 lat temu o pozycji człowieka decydowały w ponad 90 procentach jego manualne zdolności. To czy potrafił, coś zrobić - mówił prof. Henryk Skarzyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach, konsultant krajowy w dziedzinie otorynolaryngologii.

- Na przełomie XX i XXI wieku o pozycji człowieka decyduje m.in. to, jak potrafi nawiązać kontakt z otoczeniem, czy potrafi zanalizować dane i informacje, jakie do niego docierają i wykorzystać je w codziennym życiu. Dzisiaj polscy pacjenci mają dostęp do wszystkich najnowszych technologii wszczepialnych z całego świata - dodał prof. Skarżyński.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH