Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia | 11-04-2019 20:55

Powstaje urządzenie, które pozwoli wykryć raka w wydychanym powietrzu

Urządzenie do wykrywania nowotworów płuc i piersi na podstawie analizy biomarkerów w wydychanym powietrzu powstaje na Uniwersytecie Warszawskim. Spektrometria laserowa pozwala wykrywać formaldehyd, etan i związki lotne będące biologicznymi wskaźnikami stanu chorobowego.

Proste, skuteczne a zarazem tanie urządzenie do badań przesiewowych mogłoby odwrócić niekorzystne trendy związane z zachorowalnością na nowotwory złośliwe - przekonuje mówi prof. dr hab. Tadeusz Stacewicz. Fot. Alex Proimos/Flickr.com (CC BY-NC 2.0)

Jak informuje serwis Nauka w Polsce, substancje wytwarzane w procesach biochemicznych towarzyszących chorobie przedostają się do krwi, a następnie przez płuca trafiają do wydychanego powietrza.

Takie biomarkery można wykryć wykorzystując techniki laserowe, które rozwija zespół prof. dr. hab. Tadeusza Stacewicza z Zakładu Optyki w Instytucie Fizyki Doświadczalnej Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowcy opracowali już urządzenia do detekcji m.in. amoniaku, którego obecność wskazuje na występowanie bakterii Helicobacter pylori, tlenku węgla - przy chorobach płuc, czy metanu - w problemach jelitowych.

Ich najnowszy projekt badawczy skupia się na identyfikowaniu m.in. formaldehydu i etanu. Nadmierna obecność tych związków w wydychanym powietrzu skojarzona jest z nowotworami, przede wszystkim płuc i piersi. Formalne zakończenie projektu planowane jest na połowę 2021 r., jednak pierwsze wyniki pojawią się o wiele wcześniej - informują przedstawiciele UW w przesłanej PAP informacji prasowej.

- Bezinwazyjne, proste, skuteczne a zarazem tanie urządzenie do badań przesiewowych mogłoby odwrócić niekorzystne trendy związane z zachorowalnością na nowotwory złośliwe - przekonuje mówi prof. dr hab. Tadeusz Stacewicz, cytowany w przesłanym komunikacie.

Tłumaczy, że takie urządzenie pozwoliłoby na detekcję formaldehydu w ciągu kilku minut.

- Zarazem jego koszt nie powinien przekroczyć kosztu zakupu fotela dentystycznego. Dlatego mogłoby ono stanąć w gabinecie internisty i służyć do prowadzenia badań przesiewowych na masową skalę - ocenia badacz.

Jak podkreśla, aparatura do szybkiej analizy wydychanego powietrza, może znacząco zwiększyć szanse na przeżycie dziesiątek tysięcy pacjentów.

Więcej: naukawpolsce.pap.pl