Polskie sztuczne serce będzie gotowe w 2013 r. czyli w tym samym czasie co francuskie

Profesor Zbigniew Religa przyznaje jednak, że program dopiero wystartował.

- Mamy 35 mln zł na budowę polskiego sztucznego serca. Jest to dostateczne finansowanie, ale program dopiero ruszył. Obecnie stosujemy sztuczne komory serca. Mamy teraz 14. pacjenta, który z nich korzysta – mówi nam prof. Religa.

Francuzi ogłosili, że ich sztuczne serce stanie się alternatywą dla przeszczepów już w 2013 r.

Jak podał dziennik Polska, przeszło ono już pomyślnie testy na cielętach i owcach. W ciągu najbliższych dwóch trzech lat przeprowadzone zostaną testy kliniczne na pacjentach z przewlekłą niewydolnością serca.

Urządzenie, które wykorzystuje elektroniczne czujniki do regulowania tempa pracy serca i przepływu krwi, zostało opracowane przez Alaina Carpentiera, czołowego francuskiego kardiochirurga. W skład jego zespołu wchodzą inżynierowie projektujący na co dzień samoloty dla konsorcjum Airbusa.

Zaprezentowane właśnie urządzenie konstruktorzy określają jako najbardziej zbliżone do ludzkiego serca.

- Widząc kardiogram, każdy lekarz uzna, że to serce człowieka - powiedział dziennikowi Polska prof. Alain Carpentier. - A tymczasem to wcale nie ludzki organ, tylko zaawansowana proteza.

Francuski naukowiec poświęcił projektowi 20 lat pracy: - Nie mogłem znieść, że młodzi ludzie w wieku 40, 45 czy 50 lat umierają z powodu zawału serca, bo nie ma możliwości, by wszczepić im protezę - dodaje.

W USA opracowano dotychczas dwa modele sztucznego serca - Jarvik 7 i AbioCor - ale zdaniem zespołu prof. Carpentiera żaden z nich nie jest wolny od wad. Pierwszy wyposażony jest w przeprowadzane przez skórę dreny, a drugi powoduje zakrzepy, które mogą prowadzić do udaru.

Carmat, firma założona przez prof. Carpentiera we współpracy z EADS - europejską korporacją zajmującą się problematyką bezpieczeństwa i podbojem kosmosu - podaje, że już wkrótce będzie w stanie pokonać te przeszkody. Czujniki, w jakie wyposażone jest jej urządzenie, będą automatycznie regulować rytm bicia serca, dostosowując go do potrzeb ciała - przyspieszać, gdy pacjent idzie, lub zwalniać, gdy wypoczywa.

Prof. Carpentier wyjaśnił, że zredukował ryzyko powstawania zakrzepów, konstruując serce z pseudoskórą z biosyntetycznych materiałów mikroporowatych. - Do tej pory właśnie to było wielkim problemem – powiedział dziennikowi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH