Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia | 01-07-2019 11:40

Polscy akustycy zbadali membrany w stetoskopach: różnice są dramatyczne

Akustycy - aby pomóc lekarzom - zbadali, jak membrany w różnych rodzajach stetoskopów przenoszą dźwięki z ciała pacjentów. - Różnice są dramatyczne - komentuje autor badania dr Łukasz Nowak. Według niego jakość diagnostyki osłuchowej można jednak poprawić łatwo i tanio.

Dzięki badaniom zespołu dr. Łukasza i dr Karoliny Nowaków wiadomo, które rozwiązania stosowane w stetoskopach są najlepsze, a których lekarze powinni się wystrzegać. Fot. Archiwum

Jak informuje serwis Nauka w Polsce, stetoskop, czyli słuchawki lekarskie, to urządzenie tak powszechnie stosowane w medycynie, że stało się symbolem zawodu lekarza. Dzięki temu prostemu przyrządowi lekarz może szybko, tanio i wygodnie osłuchać pacjenta i wykluczyć lub wstępnie zdiagnozować np. wady strukturalne serca, a także choroby płuc, jamy brzusznej czy nawet tarczycy i tętnic.

To stosowane od 200 lat urządzenie było jednak - jak się okazuje - porządnie zaniedbane, jeśli chodzi o badanie jego właściwości akustycznych.

- Nie było nawet standardów w ocenie parametrów stetoskopów. A my pokazaliśmy, że różnice między stetoskopami są dramatyczne  - podkreśla autor badań dr Łukasz Nowak z Uniwersytetu Twente w Holandii.

Dzięki badaniom zespołu dr. Łukasza i dr Karoliny Nowaków wiadomo, które rozwiązania stosowane w stetoskopach są najlepsze, a których lekarze powinni się wystrzegać.

- Nasze badania otwierają też ścieżkę do dalszych udoskonaleń, które można osiągnąć znikomym kosztem. Bo idealny stetoskop jeszcze nie powstał - podsumowuje badania akustyk.

Dźwięki w ciele, w które wsłuchuje się lekarz, pochodzą z procesów fizjologicznych. Źródłem tych odgłosów jest np. przepływ gazów czy drobne ruchy tkanek. To bardzo ciche dźwięki. A zadaniem stetoskopu jest ich wzmocnienie. Jakość stetoskopu zależy przede wszystkim od membrany umieszczonej na głowicy tego przyrządu. Membrana styka się z ciałem pacjenta i drga pod wpływem dźwięku z ciała dochodzącego do skóry pacjenta.

- Membrana działa jak głośnik - tłumaczy naukowiec i zwraca uwagę, że w głośnikach czy słuchawkach też znajdują się membrany, które pobudzają powietrze do drgania. W stetoskopach chodzi więc o to, by pod wpływem ciała pacjenta membrana mocno drgała.

Zdaniem akustyka, jeśli odpowiednio dobierze się membranę, można znacznie podnieść jakość przyrządu.

- Jest to tym prostsze, że membrana jest w większości stetoskopów elementem wymiennym - komentuje.

I dodaje: - Znikomym kosztem można uzyskać znaczącą poprawę diagnostyki akustycznej.

- Tymczasem membrany w niektórych stetoskopach działają tak źle, że lepiej działa końcówka głowicy pozbawiona takiej membrany - podsumowuje naukowiec.

Precyzuje, że nieskuteczne są choćby membrany w postaci sztywnych, jednorodnych dysków.

- Stosowano je, bo rzekomo miały filtrować dźwięk i usuwać składowe częstotliwości dźwięku, które w badaniu nie są do niczego potrzebne. A nasza praca nie pozostawia złudzeń: membrana nie jest filtrem akustycznym. To mit, który jednak powielany był w literaturze naukowej - opowiada.

Więcej: naukawpolsce.pap.pl