Opary spawalnicze groźne dla zdrowia U spawaczy narażonych na zawierające mangan opary spawalnicze w warunkach nieprzekraczających obecnie obowiązujących w USA norm pojawiają się problemy neurologiczne. Fot. PTWP/Andrzej Wawok (zdjęcie ilustracyjne)

Nawet niewielkie ilości manganu zawarte w oparach spawalniczych mogą powodować problemy neurologiczne przypominające chorobę Parkinsona - informuje pismo „Neurology”.

U spawaczy narażonych na zawierające mangan opary spawalnicze w warunkach nieprzekraczających obecnie obowiązujących w USA norm pojawiają się problemy neurologiczne przypominające chorobę Parkinsona - wynika z badań naukowców z Washington University School of Medicine w St. Louis, przeprowadzonych na 886 amerykańskich robotnikach.

Jak wykazał zespól prof. Brada A. Racette, im dłuższa i bardziej nasilona ekspozycja na zawierające mangan opary, tym szybciej występują i pogłębiają się objawy. Takie osoby wolno się poruszają, tracą zręczność i mają trudności z mówieniem, jedzeniem, pisaniem. Grupa kontrolna, nienarażona na opary manganu, pozwoliła wykluczyć wpływ starzenia.

O tym, że duże ilości manganu (który dodawany jest do stali) mogą spowodować poważne zatrucie, wiadomo już od XIX w. Zatrucie nazywane też manganizmem przypomina chorobę Parkinsona - objawami są spowolnienie, utrata precyzji ruchów, zmiany nastroju, trudności z chodzeniem i mówieniem. Kilkadziesiąt lat temu wprowadzone zostały przepisy mające ograniczyć ryzyko takiego zatrucia.

Jednak zdaniem autorów badań obecne standardy bezpieczeństwa nie zapewniają właściwej ochrony robotnikom. Objawy parkinsonizmu pojawiły się przy ekspozycji na mangan o rząd wielkości niższej niż dopuszczalna w świetle obecnych norm (0,14 miligrama manganu na metr sześcienny powietrza przy dopuszczalnym poziomie 5 miligramów). Szczególnie narażeni byli robotnicy spawający w pomieszczeniach metodą FCAW (spawanie łukowe drutem rdzeniowym), przy której emitowanych jest wyjątkowo dużo toksycznych zanieczyszczeń.

Już w roku 2013 American Conference of Governmental Industrial Hygienists rekomendowała obniżenie dopuszczalnego poziomu manganu we wdychanym powietrzu do 0,02 miligrama na metr sześcienny. Niektóre firmy wprowadziły lepszą wentylację, obowiązkowe środki ochrony indywidualnej i drut spawalniczy o niższej zawartości manganu. Ale w świetle prawa pracodawcy nie muszą tego robić - stare normy nadal obowiązują.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH