Onkolog: badania kliniczne - same korzyści

Zdaniem dr n. med. Iwony Skonecznej z Centrum Onkologii w Warszawie, ważne jest, by zarówno lekarze, administracja zajmująca się ochroną zdrowia, jak i pacjenci wspierali rozwój akademickich badań klinicznych, które prowadzą do lepszego zrozumienia mechanizmów, jakie u danej osoby decydują o rodzaju odpowiedzi na leczenie onkologiczne.

- Uczestnicy takich badań mają dostęp do innowacyjnych terapii, a przy tym ich bezpieczeństwo jest gwarantowane poprzez podlegające ścisłemu nadzorowi procedury badawcze - ocenia dr Skoneczna. Jak zaznacza, polscy lekarze od wielu lat aktywnie uczestniczą w międzynarodowych projektach klinicznych i są współautorami licznych doniesień naukowych.

- Aktualnie, w erze nowych terapii celowanych, skutecznych w leczeniu zaawansowanych nowotworów nerki, lekarze nie wiedzą np. czy u chorych, u których choroba rozpoznawana jest w stadium choroby przerzutowej, konieczne jest usuwanie nerki z guzem pierwotnym przed rozpoczęciem leczenia terapią celowaną. Być może u takich chorych bardziej korzystne byłoby tylko wykonanie biopsji guza i bezpośrednie rozpoczęcie terapii celowanej? - zwraca uwagę dr Skoneczna.

Na to pytanie odpowiedź mogą dać tylko prospektywnie prowadzone badania kliniczne, które wymagają współpracy lekarza urologa, onkologa i uświadomionego pacjenta. Skoneczna przypomniała, że badania kliniczne są szczegółowo nadzorowane, by biorącym w nich udział pacjentom zapewnić bezpieczeństwo z poszanowaniem ich wszystkich praw.

- Pacjenci nie powinni myśleć, że lekarz, który rozmawia z nimi na temat badania klinicznego, namawia ich do podjęcia wielkiego ryzyka - choć powinni starać się zrozumieć i dopytać o potencjalne zagrożenia - radzi dr Skoneczna. Badanie kliniczne proponowane chorym jest poprzedzone wieloma etapami, z których każdy kolejno musi zostać zaaprobowany. Kontroli podlega wszystko - od koncepcji, składu, sposobów zastosowania, aż do kwestii etycznych. Nowe leki najpierw przechodzą testy przedkliniczne, są stosowane na liniach komórkowych i zwierzętach, a pacjentom proponuje się dopiero te, które z wysokim prawdopodobieństwem powinny zadziałać.

- Lekarz prowadzący badanie kliniczne zwraca szczególną uwagę na bezpieczeństwo pacjentów, wykonując dużo więcej badań, niż podczas rutynowego leczenia. To może być dla chorego nieco uciążliwe, ale dzięki takiemu postępowaniu wzrasta bezpieczeństwo, a pacjenci mają szansę dostępu do innowacyjnych terapii, które być może będą dostępne dopiero za kilka lat - tłumaczy Iwona Skoneczna.

Badania kliniczne to, jak podkreśla specjalistka, ogromna korzyść dla systemów opieki zdrowotnej. Większość procedur jest pokrywana z budżetu sponsora, co oznacza, że system (NFZ) oszczędza na pacjencie: często przez długie miesiące nie musi płacić za jego leczenie i wykonywanie drogich badań np. tomograficznych, których pacjent i tak by wymagał.

- To również korzyść dla szpitali, w których organizator badania wykupuje dodatkowe badania chorych. To wreszcie korzyść dla lekarzy, bo zyskują dostęp do nowych terapii i możliwość zaznajomienia się z nowoczesnymi lekami - przekonuje dr Skoneczna.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH