Nowa ustawa niekoniecznie poprawi los zwierząt doświadczalnych?

Zdaniem autorów projektu ustawy o ochronie zwierząt doświadczalnych nowe przepisy poprawią los zwierząt, ponieważ ograniczą liczbę doświadczeń i wykorzystywanych w nich zwierząt. Prof. Andrzej Elżanowski z Instytutu Zoologii PAN i Polskiego Towarzystwa Etycznego uważa jednak, że sytuacja niekoniecznie zmieni się na lepsze.

Projekt ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych rząd przyjął we wtorek (12 sierpnia). Przygotowany przez resorty nauki i rolnictwa projekt ma dostosować polskie prawo do zapisów dyrektywy unijnej, uwzględniającej nowe odkrycia dotyczące odczuwania i wyrażania przez zwierzęta bólu, cierpienia i stresu. Obowiązująca w Polsce ustawa z 2005 r. o doświadczeniach na zwierzętach nie uwzględnia wszystkich regulacji unijnych. Według projektodawców nowa ustawa ma zmniejszyć cierpienie zwierząt i ograniczyć ryzyko prowadzenia doświadczeń zbędnych i nieuzasadnionych.

Zdaniem prof. Elżanowskiego projekt niekoniecznie poprawi sytuację zwierząt. Jak zauważa naukowiec, w obowiązującej obecnie w Polsce ustawie (ustawa z 21 stycznia 2005 r. o doświadczeniach na zwierzętach - przyp. PAP) uśmiercanie zwierząt w celach badawczych (np. dla pobrania tkanek) uznawano za "doświadczenie", w związku z czym podlegało ono kontroli komisji etycznych. W unijnej dyrektywie uśmiercanie wyłączono z zakresu definicji "doświadczenia". "Jeśli jakiś projekt badawczy wymaga zabicia pewnej liczby zwierząt, np. żeby pobrać z nich tkanki lub narządy, to taki projekt nie będzie podlegał kontroli komisji etycznej" - ocenia profesor. Jego zdaniem to regres w stosunku do obecnej polskiej ustawy.

- Najgorsze jest jednak to, że od pozytywnej decyzji lokalnej komisji etycznej nie można się odwołać do Krajowej Komisji Etycznej. Nie zachowano dwuinstancyjności - zaznacza profesor. - Pozytywnej, to znaczy pozwalającej na doświadczenia, a takich decyzji jest ponad 90 proc.

Za kolejny problem ekspert uważa fakt, że do nadzoru nad wykonywaniem doświadczeń ze zwierzętami nie powołano osobnej inspekcji, np. przy resorcie nauki. Powierzono go natomiast inspekcji weterynaryjnej, która - jego zdaniem - "nie wypełnia swoich obowiązków nawet w zakresie zwykłej ochrony zwierząt".

Większość przedstawicieli nauk biomedycznych badania na zwierzętach uznaje za oczywisty etap poszerzania wiedzy nt. funkcjonowania organizmów, np. układu nerwowego, mechanizmów uzależnień i rozwoju różnych chorób (np. padaczki, depresji i schizofrenii). Badania zwierzęce od lat przekładane są na praktykę kliniczną, wspomagają też rozwój diagnostyki (np. chorób wątroby czy cukrzycy) i metod zapobiegania (np. szczepionek przeciwko wściekliźnie czy polio).
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH