Naukowcy z politechniki badają szpitalne powietrze Wszystkie standardy i normy dotyczące środowiska wewnętrznego w szpitalach są opracowane dla osób zdrowych. Fot. Shutterstock

Jak sprawić, by pacjenci w szpitalach dochodzili do zdrowia w salach lepiej przygotowanych pod kątem klimatyzacji i wentylacji? Zastanawiają się nad tym naukowcy z Politechniki Warszawskiej.

Pierwszym etapem prac jest badanie warunków środowiska wewnętrznego w szpitalnych salach dla chorych.

- Wszystkie standardy i normy dotyczące środowiska wewnętrznego są opracowane dla osób zdrowych, brakuje oficjalnych wytycznych uwzględniających chorych. A pacjenci przebywają w szpitalach, biorą leki, cierpią. Chcemy drobnymi krokami poprawiać komfort takich ludzi - tłumaczy kierująca badaniami dr hab. inż. Anna Bogdan, prof. PW z Wydziału Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej.

 O badaniach poinformowano w komunikacie na stronie uczelni.

Badacze na razie sprawdzali środowisko fizyczne sal szpitalnych w wybranych oddziałach w polskich szpitalach państwowych. Badano np. temperaturę powietrza, jego prędkość i wilgotność oraz temperaturę promieniowania. Naukowcy z PW odbyli też wiele rozmów z pacjentami i personelem.

- Od marca, kiedy projekt ruszył, przebadaliśmy ponad 20 szpitali  opowiada prof. Bogdan. - Szybko okazało się, że warunki w salach chorych w całej Polsce są bardzo podobne.

 Kluczowe problemy związane ze środowiskiem cieplnym, z którymi borykają się szpitale, zależą od pory roku. Latem kłopotem jest nadmierne nasłonecznienie. W salach dla pacjentów są zazwyczaj bardzo duże okna, więc pomieszczenia szybko się nagrzewają. Rolety i żaluzje nie pomagają. Zdarza się zresztą, że w ogóle ich nie ma. Jedynym ratunkiem jest otwieranie okien, ale takie naturalne wietrzenie oznacza kolejne problemy: wpuszczanie gorącego powietrza i dalsze nagrzewanie sal.

 Zimową bolączką jest z kolei przegrzewanie sal. Osoby mające łóżka bliżej okien narzekają na przeciągi lub przegrzewanie wynikające z bliskości grzejników, a te leżące dalej skarżą się na duchotę.

 Inną niedogodnością, niezależną już od pory roku i warunków środowiska cieplnego, są szpitalne zapachy. - Czasem w znajdujących się przy salach łazienkach nie ma wentylatorów albo nie są one włączane, więc zapachy wracają - mówi prof. Bogdan. - Swoje specyficzne zapachy mają też maści, leki czy wykonywane procedury medyczne. Personel się przyzwyczaja i tego nie czuje, ale pacjentom to przeszkadza.

 Badaczka zwraca uwagę, że są to problemy, z których zdaje sobie sprawę każdy, kto kiedykolwiek znalazł się w szpitalu. Po wizytach w konkretnych ośrodkach i rozmowach te przypuszczenia są jednak teraz odpowiednio udokumentowane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH