Minimózgi z ludzkiej skóry ułatwiają badania nad wieloma chorobami Ważne jest, by naukowcy dysponowali wystandaryzowanymi hodowlami komórkowymi Fot. Archiwum

Hodowle komórkowe w postaci minimózgów z przeprogramowanych komórek ludzkiej skóry, które działają prawidłowo nawet po rozmrożeniu, mogą przydać się przy badaniu choroby Parkinsona, autyzmu czy Ziki - pokazują amerykańskie badania.

Podczas eksperymentów medycznych i testowania leków ważne jest, by naukowcy dysponowali wystandaryzowanymi hodowlami komórkowymi. Dzięki temu oryginalne warunki doświadczenia mogą być później odtworzone przez kolejne zespoły badaczy. Tymczasem dotychczasowe hodowle komórkowe nie są idealne. Jeśli opracowano je lata temu (a bywają linie komórkowe używane w tysiącach różnych doświadczeń), jest szansa, że w danej linii komórkowej nastąpiły mutacje i zmienił się genom, przez co kolejnym zespołom trudno powtórzyć eksperyment.

Zespół dr. Thomasa Hartunga z amerykańskiej John Hopkins Bloomberg School of Public Health wpadł na pomysł, by w eksperymentach wykorzystywać "minimózgi" hodowane z ludzkich komórek.

-Potrzebne nam hodowle na miarę XXI wieku - stwierdził badacz podczas konferencji ESOF (European Science Open Forum) w Manchesterze

Wyjaśnił, że od dowolnego dawcy pobierane są komórki skóry. Są one przeprogramowane tak, że stają się komórkami macierzystymi, a z nich z kolei tworzone są komórki mózgowe. Rosną one w kontrolowanych warunkach w wytrząsarkach i po trzech miesiącach tworzą kuleczki złożone z ok. 20 tys. komórek.

Każda kuleczka ma średnicę ok. 0,35 mm, to jednak wystarczy, żeby obserwować działanie neuronów, np. po podaniu określonych farmaceutyków. A dzięki temu, że minimózgi są maleńkie, nie ma problemów z odżywianiem wszystkich komórek, z których się składają - do wnętrza minimózgów bez problemu transportowany jest tlen i substancje odżywcze.

Komórki w takiej hodowli są w pełni funkcjonalne - istnieją w nich różne typy neuronów, które spontanicznie formują obwody elektrofizjologiczne i widać w nich aktywność elektryczną.

Dużym plusem takiej hodowli jest fakt, że minimózgi można zamrozić, a po rozmrożeniu organoidy dalej funkcjonują prawidłowo. Dzięki temu hodowle komórkowe można bezpiecznie przechowywać przez dłuższy czas i łatwiej transportować je na duże odległości. Komercyjnym wytwarzaniem takich linii komórkowych zajmuje się spółka Oranome LLC - spin-off powstały przy John Hopkins Bloomberg School of Public Health.

Poza tym minimózgi wytworzyć można z komórek skóry dowolnego dawcy - a zatem np. o takim profilu genetycznym, który odpowiada tematyce badań. Komórki skóry pobrać można np. od osoby z chorobą Parkinsona, aby wytworzyć całą linię komórkową minimózgów i badać działanie neuronów w chorobie Parkinsona. Minimózgi już obecnie używane są do badań nad autyzmem, nad wirusem Zika czy nad mechanizmami związanymi z zespołem Downa.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH