Markery nowotworowe - mamy polskie tanie testy? Zespół dr. Sieńczyka opracował testy, których produkcja kosztuje mniej niż złotówkę w przeliczeniu na pojedyncze oznaczenie próbki pacjenta. Fot. PTWP (zdj. ilustracyjne)

Diagnostyka nowotworów i chorób zakaźnych, czyli wirusowych i bakteryjnych może być tańsza dzięki wykorzystaniu do testów przeciwciał wyizolowanych z żółtek kurzych jaj. Takie badania prowadzi dr hab. inż. Marcin Sieńczyk z Politechniki Wrocławskiej.

Badacz wraz ze swoim zespołem konstruuje nowe testy diagnostyczne. Zespół dr. Sieńczyka opracował testy, których produkcja kosztuje mniej niż złotówkę w przeliczeniu na pojedyncze oznaczenie próbki pacjenta.

Jak wyjaśnia dr hab. inż. Sieńczyk, duża część stosowanych współcześnie metod diagnostycznych wykorzystuje przeciwciała jako te czynniki, które w wysoce specyficzny i selektywny sposób rozpoznają określone czynniki markerowe w płynach ustrojowych.

Oprócz markerów nowotworowych, jako cząsteczki informacyjne w płynach ustrojowych mogą znajdować się także białka bakteryjne lub wirusowe świadczące o obecności patogenów w organizmie, białka receptorowe, enzymy czy inne elementy komórek, których nadekspresja albo nieprawidłowa lokalizacja świadczy o stanie chorobowym organizmu.

Jednak otrzymanie odpowiednio dużej do zastosowania w diagnostyce ilości określonych przeciwciał jest bardzo kosztowne. Klasyczne izolowanie przeciwciał wymaga wykorzystania do badań zwierząt. Podaje się im antygeny, a następnie w określonych odstępach czasu pobiera zwierzętom krew, z której uzyskuje się przeciwciała. Potrzebne są zatem "żywe inkubatory", jak myszy, króliki czy kozy. Ograniczeniem produkcji jest objętość krwi, którą można jednorazowo pobrać, a także niskie stężenie określonych przeciwciał. A przeciwciał potrzeba dużo w krótkim czasie.

Dlatego właśnie oparte o takie przeciwciała testy diagnostyczne, choć powszechnie stosowane, są stosunkowo drogie, a ich koszt jednostkowy zwykle przekracza 30 złotych. Niektóre testy można kupić w aptece, ale ich wartość diagnostyczna bez interpretacji lekarskiej jest niewiążąca. W warunkach laboratoryjnych pobiera się zatem krew, oddziela surowicę, w niej bada się obecność białek - swoistych markerów świadczących o chorobie.

Zespół dr. Sieńczyka opracował testy, których produkcja kosztuje mniej niż złotówkę w przeliczeniu na pojedyncze oznaczenie próbki pacjenta. Dwa z nich to już działające prototypy. Jeden wykrywa nowotwór prostaty, drugi – nowotwór piersi. Testy są zgłoszone do ochrony patentowej, trwają rozmowy w sprawie ewentualnego wdrożenia. - Produkcja przemysłowa selektywnych przeciwciał dla testów opracowanych z użyciem kurzych jaj może być nawet kilkaset razy tańsza - zapewnia dr Sieńczyk.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH