Lancet: alkohol szkodliwszy od heroiny...

Alkohol jest bardziej szkodliwy niż niektóre nielegalne narkotyki, takie jak heroina czy kokaina, jeśli wziąć pod uwagę także jego wpływ na społeczeństwo - twierdzą autorzy badania opublikowanego 1 listopada w brytyjskim piśmie medycznym Lancet.

W publikacji poświęconej wynikom badania, przeprowadzonego przez Niezależną Komisję Naukową ds. Narkotyków (ISCD), oceniono, że obecne systemy klasyfikacji narkotyków mają niewielki związek z ich rzeczywistą szkWim van den Brinkodliwością, a legalne narkotyki są co najmniej tak samo szkodliwe jak nielegalne, jeśli nie bardziej.

Autorzy zgadzają się z „konkluzjami poprzednich badań eksperckich, według których zdecydowana walka z alkoholem (...) stanowi zasadną i niezbędną politykę zdrowotną”.

Eksperci Komisji opracowali własny system oceny szkodliwości różnych substancji, biorąc pod uwagę nie tylko ich wpływ na ciało ludzkie, ale także inne czynniki, takie jak wiążące się z ich stosowaniem koszty dla systemu opieki zdrowotnej czy więziennictwa oraz konsekwencje dla rodziny. Wśród narkotyków uwzględniono m.in. marihuanę i esctasy.

Heroina, kokaina czy metamfetamina to narkotyki najczęściej prowadzące do śmierci, ale jeśli wziąć pod uwagę skutki społeczne, najbardziej niebezpieczny jest alkohol. W skali od 0 do 100 uzyskał on 72 pkt, podczas gdy kolejna na liście heroina - 55, a kokaina - 54. Dużo niższe miejsca zajęły marihuana, ecstasy czy LSD.

Pity w nadmiarze alkohol uszkadza niemal wszystkie systemy organizmu. Ponadto częściej prowadzi do śmierci i ma związek z większą liczbą przestępstw niż większość innych narkotyków, w tym heroina.

– Wystarczy sobie uświadomić, co się dzieje (z powodu alkoholu) na każdym meczu piłkarskim – podkreślił profesor psychiatrii i badania uzależnień na Uniwersytecie w Amsterdamie Wim van den Brink, który nie uczestniczył w badaniu, ale skomentował dla Lancet jego wyniki.

Eksperci twierdzą jednak, że wprowadzenie zakazu picia alkoholu byłoby niepraktyczne i niewłaściwe.

– Nie możemy wrócić do czasów prohibicji - podkreślił jeden z autorów badania Leslie King. – Alkohol jest za bardzo zakorzeniony w naszej kulturze.

Jego zdaniem, należy zająć się osobami, które sprawiają kłopoty swoim alkoholizmem, a nie ludźmi pijącymi czasem jeden czy dwa drinki. Jego zdaniem rządy powinny położyć większy nacisk na programy edukacyjne i podnieść cenę alkoholu, by nie był powszechnie dostępny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH