Podwyższony poziom kwasu moczowego w organizmie może spowalniać rozwój choroby Parkinsona, poważnego schorzenia, które stopniowo niszczy obszary mózgu odpowiedzialne za ruch i emocje - wynika z najnowszych analiz amerykańskich. Artykuł na ten temat ukaże się w grudniowym wydaniu pisma "Archives of Neurology".

Najnowsze badania zostały zainspirowane wcześniejszymi obserwacjami, zgodnie z którymi zdrowe osoby z podwyższonym (ale mieszczącym się w normie) poziomem kwasu moczowego we krwi są mniej narażone na chorobę Parkinsona oraz że choroba postępuje wolniej u pacjentów, którzy mają więcej tego związku w organizmie.

Naukowcy z Instytutu Chorób Neurodegeneracyjnych Szpitala Ogólnego Massachusetts oraz z Wydziału Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda sprawdzili poziom kwasu moczowego w próbkach krwi oraz płynu mózgowo-rdzeniowego pobranych w latach 80. od 800 chorych na parkinsona. Brali oni udział w badaniach, które miały wykazać czy deprenyl (obecnie uznany lek w terapii parkinsona) lub witamina E mogą spowalniać rozwój tej choroby.

Okazało się, że u pacjentów z najwyższym poziomem kwasu moczowego we krwi i w płynie mózgowo-rdzeniowym choroba Parkinsona postępowała znacznie wolniej i mogli oni później rozpocząc standardową terapię.

Zależność ta była bardziej widoczna w przypadku mężczyzn, u których częściej stwierdza się podwyższony poziom kwasu moczowego we krwi (gdzie występuje on głównie w postaci moczanów).

Jak ocenia jeden autorów pracy dr Micheal Schwarzchild, całkiem możliwe jest, że kwas moczowy obecny w płynie mózgowo-rdzeniowym działa ochronnie na komórki nerwowe niszczone w chorobie Parkinsona. Kwas moczowy to silny przeciwutleniacz, który - jak wynika z badań - wykazuje działanie ochronne wobec neuronów hodowanych na szalkach w laboratorium.

Co ciekawe, u pacjentów zażywających witaminę E, która również jest silnym przeciwutleniaczem nie obserwowano spowolnienia choroby Parkinsona, nawet gdy poziom kwasu moczowego był wyższy. Naukowcy podejrzewają, że witamina E w jakiś sposób może blokować działanie kwasu moczowego, albo że jej wysokie dawki mają działanie wręcz odwrotne do zamierzonego.

Obecnie dr Schwarzchild i jego koledzy prowadzą badania kliniczne w grupie 90 pacjentów z chorobą Parkinsona, którym podają prekursor kwasu moczowego - inozynę. Chcą w ten sposób sprawdzić, czy może to być bezpieczny sposób zwiększania poziomu kwasu moczowego i spowalniania rozwoju choroby. Jak przypomina dr Schwarzchild, wyższe stężenie kwasu moczowego we krwi może szkodzić zdrowiu, gdyż np. zwiększa ryzyko dny moczanowej i kamieni nerkowych.

Badania wspiera Fundacja Micheala J. Foxa, u którego chorobę Parkinsona zdiagnozowano w bardzo młodym wieku - 30 lat. Przeważnie dotyka ona osób ok. 60 roku życia i starszych.

Schorzenie jest spowodowane degeneracją komórek nerwowych w obszarze mózgu, który kontroluje ruchy ciała i emocje. Typowymi objawami są problemy z chodzeniem, spowolnienie ruchowe, zaburzenia mimiki twarzy, drżenie kończyn, ale też brak apetytu i depresja.

Obecnie schorzenie uważa się za nieuleczalne. Fundacja M.J. Foxa aktywnie wspiera badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych w terapii choroby Parkinsona.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH