PAP/Rynek Zdrowia | 27-12-2008 15:05

Kropki kwantowe w oku

Dzięki maleńkim fragmentom półprzewodnika - kropkom kwantowym - można by poprawiać osłabiony wzrok - informuje New Scientist.

W krajach uprzemysłowionych wciąż rośnie liczba osób, które z powodu wieku lub chorób takich jak cukrzyca mają problemy ze wzrokiem, w tym uszkodzenia siatkówki. Naukowcy pracują nad implantami przeznaczonymi dla takich osób - na przykład krzemowymi płytkami, które reagują na światło i elektrycznie stymulują nerwy siatkówki. Choć udało się osiągnąć interesujące rezultaty, takie postępowanie ma swoje minusy. Implant może zasłaniać światło zdrowym komórkom siatkówki, a także mechanicznie uszkadzać tkanki.

Jeffrey Olsen z University of Colorado Hospital zaproponował inne podejście - wzmacnianie światła, które dociera do siatkówki i jego rejestrowanie za pomocą wciąż działających, światłoczułych komórek. Mają to umożliwić kropki kwantowe- mikroskopijne kawałki półprzewodnika, wszczepione do siatkówki. Pod wpływem fotonów zaczynają fluoryzować, co sprawia, że obraz odbierany przez oko staje się jaśniejszy.

Kropki kwantowe mają wiele zalet; nie potrzebują zewnętrznego zasilania, są dużo mniejsze od krzemowych układów i mogą być pokryte bioaktywnym materiałem, który je unieruchomi w określonym miejscu siatkówki.

Jak wykazały próby przeprowadzone na szczurach, metoda zdaje egzamin. U szczurów, którym wszczepiono w siatkówkę kropki kwantowe, zarejestrowano większą aktywność elektryczną siatkówek niż u tych, którym dla porównania wstrzyknięto do oka roztwór soli fizjologicznej.