Komputery podłączone do mózgu wesprą sparaliżowanych? To już nie fantazja Badania nad interfejsami sterowanymi czynnością mózgu trwają od lat 70. Fot. archiwum

Do sterowania komputerami na co dzień bez myszki i klawiatury nadal daleka droga. Ale już dziś dzięki wykorzystaniu aktywności elektrycznej mózgu osoby sparaliżowane mogą komunikować się ze światem - uważa prof. Izabela Rejer.

Za pośrednictwem interfejsu mózg-komputer osoby sparaliżowane są w stanie dziś nie tylko "rozmawiać" ze swoimi bliskimi, ale również przeglądać internet czy samodzielne włączyć w pokoju światło. A to wszystko dzięki elektrodom umieszczonym w specjalnym czepku na głowie. Te odczytują bioelektryczną czynność mózgu, która niesie konkretną informację. Ta przekazywana jest do komputera.

- To nie jedyna możliwość zastosowania komputerów reagujących na czynność mózgu w życiu osób mających problemy z poruszaniem się. Tego typu rozwiązania stosowane są również w rehabilitacji - wskazuje prof. Izabela Rejer z Katedry Inżynierii Systemów Informatycznych Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie.

 Przypomina, że badania nad interfejsami sterowanymi czynnością mózgu trwają co prawda od lat 70. XX w., ale - jak twierdzi - "daleko jeszcze nie zaszliśmy". Profesor uważa, że minie jeszcze co najmniej kilka dekad, nim możliwe będzie płynne i bezpośrednie sterowanie komputerem bez myszki i klawiatury.

- Chcielibyśmy, żeby taka wizja się spełniła. Problemem jest to, że elektrody, które znajdują się na czepku, który odczytuje z powierzchni głowy bioelektryczną czynność mózgu, zbierają sygnał z bardzo dużych grup neuronów - realizujących różnorodne funkcje. Tymczasem szczegóły wiadomości np. w ośrodkach mowy są kodowane przez mikroskopijne skupiska komórek, niemożliwe do odczytania za pomocą elektrod naczaszkowych. Jest jednak inne rozwiązanie - umieszczenie chipa bezpośrednio w mózgu! - opowiada badaczka.

Zauważa przy tym, że naukowcy i lekarze jednak preferują rozwiązania, które są jak najmniej inwazyjne. Jednak zdaniem prof. Rejer rozwój bardziej inwazyjnych rozwiązań, np. umieszczenia chipu w mózgu, jest nieunikniony. Już teraz takie implanty są testowane z udziałem ochotników.

- Sparaliżowana od szyi w dół osoba, w mózgu której umieszczono chip połączony z ramieniem robota, jest w stanie wykonywać celowe, zamierzone ruchy tym ramieniem, dzięki czemu może np. samodzielnie się nakarmić. Nie byłoby to możliwe, gdyby elektrody znajdowały się na powierzchni głowy - zauważa badaczka.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH