Komary na Słowacji zaczęły roznosić dirofilariozę - poważną chorobę pasożytniczą, która występuje w cieplejszym klimacie.

Dotychczas dirofilarioza występowała powszechnie w cieplejszych krajach. Jak ocenia parazytolog Martina Miterpakova, pojawienie się jej na Słowacji jest prawdopodobnie jednym z efektów ocieplania się klimatu.

Do objawów schorzenia zalicza się m.in. kaszel, chudnięcie i większą podatność na zmęczenie. Sporadycznie dirofilarioza może być groźna dla życia - martwe pasożyty są bowiem przenoszone wraz z krwią do naczyń płucnych, gdzie mogą powodować zatory. Przypadki dirofilariozy u ludzi są bardzo rzadkie i notuje się je głównie na obszarach, na których rozpowszechnione są i nicienie i przenoszące je komary.

Ostatnio zarejestrowano na Słowacji  pierwsze przypadki choroby wśród ludzi. Zgodnie z oficjalnymi statystykami, zostały nią zarażone dwie osoby, ale może takich przypadków być więcej. Niestety, lekarze nie potrafią jeszcze dobrze diagnozować dirofilariozy

Drugą chorobą, która jest przenoszona przez komary jest malaria. Zarodźce malarii wymagają dwóch nosicieli: komara i człowieka. W złożonym cyklu rozwojowym pierwotniaka zachodzi przemiana pokoleń.

Coraz więcej podróżujemy i przywozimy te choroby ze sobą. Człowiek zaraża się podczas ukąszenia przez samicę widliszka (Anopheles spp.) – wraz ze śliną komara wnikają do organizmu sporozoity pasożyta. Malaria jest obecnie jedną z trzech najważniejszych, oprócz AIDS i gruźlicy, chorób zakaźnych w świecie. Ocenia się, iż aktualnie 40-45% ludności kuli ziemskiej żyje na terenach zagrożonych malarią w ponad 100 krajach świata. Wazna jest więc diagnostyka tej choroby.

Naukowcy z University of Washington, których prace były koordynowane przez profesora Paul'a Yager'a opracowali nowe miniaturowe urządzenie do wykrywania "zarazków" malarii w analizowanej próbce.

Miniaturowy, mikroprzepływowy układ pozwala na badania diagnozujące malarię niemal w każdym miejscu na świecie (!), ze względu na to, iż na powierzchni układu zawarte są wszystkie niezbędne do badań reagenty. Termin przydatności miniaturowego laboratorium jest długi, dodatkowo, układ ten nie musi być przechowywany w lodówce, co wydatnie zwiększa możliwości jego praktycznego wykorzystania w warunkach polowych.

Jest to ogromne udogodnienie, szczególnie iż naukowcy projektowali układ z myślą o ubogich afrykańskich krajach.

Według naukowców, kolejnym etapem badań, będzie takie przekonstruowanie laboratorium na chipie, by ten był bardziej uniwersalny oraz by do jego użycia nie potrzebne były jakiekolwiek inne, zewnętrzne urządzenia np. pompy, komputer, czy skaner komputerowy, których po prostu nadal nie ma w wielu miejscach na świecie!

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH