Hormony płciowe zwiększają płodność, ale i ryzyko chorób nowotworowych Im wyższy jest poziom hormonów płciowych, tym bardziej rośnie szansa posiadania potomstwa, ale jednocześnie zwiększa się ryzyko zachorowania na nowotwór. Fot. Archiwum

Hormony, od których zależy płodność, mogą sprzyjać nowotworom, ale ich niedobór także zagraża zdrowiu. Poznanie związanych z tym zjawisk ma wielkie znaczenie dla polityki zdrowotnej - wskazują na to badania międzynarodowego zespołu kierowanego przez prof. Grażynę Jasieńską z UJ.

Od procesu dojrzewania poprzez zapłodnienie i rozwój embrionu - płodność kobiety zależy od dwóch hormonów: estrogenu i progesteronu. Niestety, mogą one nie tylko zapewniać przetrwanie życia, ale też szkodzić - odgrywają ważną rolę w rozwoju nowotworów: piersi, jajników i macicy.

Z punktu widzenia genetyki i teorii ewolucji dobór naturalny preferuje nie tyle długie i zdrowe życie pojedynczego człowieka, co trwanie gatunku i przekazywanie genów kolejnym pokoleniom. Związkom ludzkiej reprodukcji i zdrowia z perspektywy ewolucyjnej przyjrzał się międzynarodowy zespół koordynowany przez prof. Grażynę Jasieńską, kierującą Zakładem Zdrowia i Środowiska na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wyniki opublikowano na łamach czasopisma "Lancet" (doi.org/10.1016/S0140-6736(17)30573-1). Zdaniem autorów takie badania pozwalają lepiej rozumieć same choroby i wspomagają planowanie polityki prozdrowotnej.

Stężenia progesteronu i estrogenu zależą nie tylko od cech wrodzonych - genetycznych, ale też w większym stopniu, od dostosowania się organizmu do warunków panujących w otoczeniu. To tak zwana plastyczność fenotypowa.

Im organizm ma więcej energii, tym wyższy jest poziom hormonów płciowych. Rośnie szansa posiadania potomstwa, ale jednocześnie zwiększa się ryzyko zachorowania na nowotwór. Bardzo dobrze odżywione kobiety zamieszkujące USA mają prawie dwa razy więcej progesteronu, niż kobiety żyjące w ubogiej Demokratycznej Republice Konga.

Szanse na urodzenie i wychowanie potomka zależą od zmagazynowanych w ciele kobiety zasobów. U człowieka potrzeba ich szczególnie wiele: ze względu na duży mózg, powolny wzrost i dojrzewanie. Nic dziwnego, że niedobory zasobów obniżają płodność, a także poziom hormonów płciowych. Przy ograniczonych zasobach energii narodziny dziecka są bowiem, z punktu widzenia ewolucji, ryzykownym przedsięwzięciem.

Nie chodzi tylko o bieżącą sytuację - na płodność wpływają też okoliczności, w jakich wzrastała i dojrzewała matka. "Warunki w trakcie rozwoju człowieka kształtują poziom wyjściowy funkcji rozrodczych poprzez dostosowanie szybkości wzrostu i dojrzewania w odniesieniu do czynników ekologicznych, takich jak zaopatrzenie w energię i obciążenie chorobami" - piszą autorzy.

Jak zaznaczają, energetyczny stres może być spowodowany nie tylko przez życie w nędzy, ale także znaczne wydatki energetyczne związane z pracą zawodową czy wyczynowo uprawianym sportem.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH