Finansujmy projekty badawcze, których efektów potrzebują pacjenci Prof. Maciej Chorowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju; FOT. PTWP

Jakie zmiany w zasadach finansowania projektów badawczych w medycynie należy wdrożyć, aby ułatwiać transfer nowych terapii do praktyki klinicznej? To jedno z pytań na które odpowiadali uczestnicy sesji "Innowacje w medycynie" podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego (European Economic Congress - EEC 2107, Katowice, 10-12 maja br.).

Prof. Maciej Chorowski, obejmując rok temu stanowisko dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zapowiadał zmianę w podejściu do finansowania projektów badawczo-rozwojowych. Podkreślał, że wyznacznikiem sukcesu takich przedsięwzięć powinna być między innymi ich komercjalizacja i praktyczne wdrożenie. Co już zrobiono już w tym kierunku?

- Można dokonać pierwszych podsumowań. Trzeba jednak mieć na uwadze, że projekty badawczo-rozwojowe mają charakter wieloletni - zaznaczył podczas kongresowego panelu prof. Chorowski. - Nadal musimy też mierzyć się ze skutkami decyzji podejmowanych kilka lat temu.

- Zmiany już następują. Wdrażamy w NCBiR nowe podejście - chcemy metodą amerykańską predefiniować cechy przyszłych produktów gwarantujące im rynek, oczywiście jeśli te projekty wymagają określonego wysiłku badawczo-rozwojowego - wyjaśniał.

Wskazywał, że w przypadku projektów dotyczących medycyny chodzi m.in. o skuteczność. Ważna będzie także cena produktu.

- Jednym z warunków finansowania przez NCBiR prac badawczych będzie więc zgłoszenie przez wnioskodawcę nie tylko parametrów technicznych i funkcjonalnych produktu, ale też pokazanie, iż realne jest zagwarantowania mu rynku, np. poprzez wejście do koszyka świadczeń finansowanych ze środków publicznych - powiedział prof. Chorowski.

- Wdrażamy procedury, których zadaniem jest wydawanie pieniędzy służących opracowaniu produktów naprawdę potrzebnych. Medycyna obejmuje pełen łańcuch rozwoju gotowości technologicznej, dlatego rozmawiamy z Narodowym Centrum Nauki, aby zapewnić ciągłość finansowania projektów badawczo-rozwojowych właśnie w medycynie - od konceptu poprzez kolejne poziomy technologiczne, do momentu pojawienia się na rynku - wyliczał dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

- Dla naukowca sukcesem są na przykład publikacje w prestiżowych czasopismach czy Indeks Hirscha (jeden z parametrów stosowanych do oceny jakości dorobku naukowego, odzwierciedlający zdolność do publikowania często cytowanych prac - red.). Natomiast dla firmy wyznacznikiem pomyślnego sfinalizowania projektu jest wystawienie faktury, która zostanie zapłacona przez odbiorcę - podkreślał.

Zaznaczył, że błędem jest oczekiwanie, by wnioski składane przez przedsiębiorstwa miały takie same cechy jak zgłoszenia projektów tworzone w jednostkach naukowych kategorii „A+”.

- Projekty przedsiębiorców mają się charakteryzować przede wszystkim sensem gospodarczym, stąd nieporozumieniem jest szukanie w nich doskonałości naukowej - stwierdził prof. Maciej Chorowski.

Zwrócił uwagę, że do naszej kultury finansowania projektów badawczo-rozwojowych musimy też wprowadzić odporność na porażki. Jego zdaniem trzeba stworzyć szansę i warunki dla odpowiednio szybkiego wychodzenia z nieudanych przedsięwzięć, aby nie marnotrawić kolejnych pieniędzy.

- W Stanach Zjednoczonych przyjmuje się, że najlepszymi zespołami badawczymi są te, które do oczekiwanych efektów dochodzą po dwóch porażkach - podsumował prof. Chorowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH