Naukowcy badają, czy chorym na leukoplakię może pomóc zielona herbata.

Leukoplakia to nieprawidłowe rogowacenie nabłonka błon śluzowych w obrębie jamy ustnej i przełyku, które może prowadzić do raka.

Naukowcy z Uniwersytetu Teksasu po raz pierwszy zbadali działanie zielonej herbaty jako czynnika chemoprewencyjnego u pacjentów znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na raka płaskonabłonkowego.

Jak na łamach Cancer Prevention Research poinformowali badacze, u ponad połowy przebadanych pacjentów przyjmujących ekstrakt z zielonej herbaty uzyskano odpowiedź kliniczną. Zielona herbata, od dawna skrupulatnie badana w laboratoriach, jest bogata w polifenole, które hamują procesy karcynogenezy, czyli zmian prowadzących do powstania nowotworu. Badania kliniczne nie dają jednak jednoznacznego obrazu jej działania zapobiegawczego.

– Choć wciąż jest zbyt wcześnie, by mówić, że zielona herbata ma działanie zapobiegawcze, wyniki te są z całą pewnością bodźcem do dalszych badań – powiedziała autorka badań dr Vassiliki Papadimitrakopoulou.

Jak podaje PAP, w badaniach wzięło udział 41 osób cierpiących na leukoplakię, którym przez trzy miesiące podawano ekstrakt z zielonej herbaty lub placebo. Pacjenci znajdujący się w pierwszej grupie przyjmowali ekstrakt trzy razy dziennie w jednej z trzech dawek: 500 mg na metr kwadratowy powierzchni ciała, 750 mg/m kw. lub 1000 mg/m kw.

Zarówno przed, jak i po kuracji badani mieli wykonaną biopsję, by zaobserwować potencjalne działanie antyangiogenne (zapobiegające powstawaniu nowych naczyń krwionośnych i w efekcie zahamowania rozwoju nowotworu).

U 58,8 proc. osób przyjmujących ekstrakt w dwóch największych dawkach wystąpiła odpowiedź kliniczna. W grupie przyjmującej najniższą dawkę było to 36,4 proc., a w grupie, która otrzymywała placebo – 18,2 proc.

Naukowcy podkreślają fakt, że ekstrakt jest dobrze tolerowany przez organizm pacjenta. Efekty uboczne, takie jak bezsenność czy zwiększona nerwowość, wystąpiły tylko u niektórych pacjentów przyjmujących największą dawkę, czyli ekwiwalent 8 filiżanek herbaty pitej trzy razy dziennie. Ponadto zaobserwowano pewną poprawę wyników histologicznych.

Naukowcy zastrzegają jednak, że rezultaty te wcale nie oznaczają, że zielona herbata uchroni przed rakiem, gdyż badana grupa osób była stosunkowo niewielka.

– Naszym celem jest stwierdzenie, czy tego typu suplement może mieć długotrwałe działanie zapobiegawcze. Jednak, by to określić, należy wykonać więcej badań  – podsumowuje dr Papadimitrakopoulo, prowadząca badania.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH