Eksperci o limitach spożycia alkoholu i ryzyku raka

Aktualne wytyczne na temat rozsądnego picia alkoholu nie wystarczą, by uchronić przed rakiem. Zawarte w nich limity są bowiem zbyt wysokie - wynika z analizy francuskich naukowców, którą publikuje pismo "Canadian Medical Association Journal".

Zdaniem uczonych, niezbędne są nowe międzynarodowe wytyczne, które uwzględnią kompletną i najnowszą wiedzę na temat szkodliwości alkoholu. Obecne wytyczne, ustanawiane w poszczególnych krajach przez różne państwowe urzędy i instytucje, nie biorą pod uwagę danych na temat odległego wpływu alkoholu na zdrowie, w tym na ryzyko chorób przewlekłych - podkreślają eksperci francuscy, m.in. z Francuskiego Instytutu ds. Raka. Wiadomo też, że w niektórych państwach, np. we Francji, producenci alkoholu mają wpływ na ustalenie zalecanych norm spożycia.

Tymczasem w wielu krajach górny limit dziennego spożycia alkoholu jest co najmniej dwukrotnie wyższy, zwłaszcza dla mężczyzn. W Polsce - jak podaje Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) - wynosi on 20 g czystego alkoholu dla kobiet oraz 40 gram dla mężczyzn, przy założeniu dwóch dni abstynencji w tygodniu.

Z ostatnich szeroko zakrojonych badań europejskich, które łącznie objęły ponad 360 tys. Europejczyków, wynika, że spożywanie alkoholu (aktualne lub w przeszłości) przyczynia się do rozwoju jednego na dziesięć nowotworów złośliwych u mężczyzn oraz jednego na 33 u kobiet. Praca na ten temat ukazała się w kwietniu 2011 r. na łamach pisma "British medical Journal".

Jak przypominają francuscy naukowcy, kilka biologicznych mechanizmów może tłumaczyć związek alkoholu z rakiem. Na przykład, kluczowym etapem w metabolizmie etanolu w organizmie jest powstawanie aldehydu octowego (głównej przyczyny objawów przedawkowania alkoholu) i wolnych rodników tlenowych, które mogą przyczyniać się do mutacji w DNA. Sam aldehyd octowy jest obecny w niewielkich ilościach w napojach alkoholowych i może wywierać lokalny efekt rakotwórczy, zwłaszcza w górnym odcinku układu pokarmowego i oddechowego.

Niestety, siłę działania tego typu zaleceń mogą osłabiać szeroko popularyzowane informacje dotyczące korzystnego wpływu umiarkowanych ilości alkoholu na układ krążenia - uważają autorzy najnowszej pracy. Przypominają zarazem, że ostatnio pojawiły się publikacje wytykające słabe strony badań wskazujących na takie korzyści (nie uwzględniono w nich np. diety i stylu życia). Dlatego eksperci WHO oświadczyli w 2007 r., że nie warto promować picia alkoholu w celu prewencji chorób sercowo-naczyniowych.  

 - Uwzględniając aktualną wiedzę na temat związku między spożyciem alkoholu a ryzykiem raka, decydenci odpowiedzialni za zdrowie publiczne powinni zdawać sobie sprawę, że promowanie wytycznych na temat bezpiecznego spożycia alkoholu, które pozwalają konsumentom wierzyć, iż picie w małych lub umiarkowanych ilościach nie jest ryzykowne, może mieć prawne konsekwencje  - podsumowują autorzy pracy.
 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH