Eksperci: minister nauki nie jest w stanie zadekretować innowacyjności Wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin; FOT. PTWP

Naukę trzeba dofinansować i poprawić jej współpracę z biznesem, ale innowacyjności nie da się zadekretować, a prywatnych inwestorów trudno zastąpić urzędnikami - mówią eksperci o zaprezentowanej w piątek (9 września) przez ministra nauki Jarosława Gowina strategii zmian w nauce.

Nowa strategia rozwoju nauki zakłada m.in. partnerstwo nauki i biznesu, które ma zapewnić najlepsze komercyjne wykorzystanie produktów badań i innowacyjności w celu zwiększania potencjału badawczego Polski. Przewiduje także przygotowanie ustawy o innowacyjności, mającej poprawić otoczenie prawne, instytucjonalne i organizacyjne firm i uczelni, by sprzyjało ono procesom innowacyjnym.

Planuje się także przekształcenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, wprowadzenie nowych instrumentów finansowania innowacji i utworzenie Narodowego Instytutu Technologicznego, który ma poprawić efektywność wykorzystania środków publicznych na działalność badawczo-rozwojową.

Eksperci, z którymi rozmawiała PAP, oceniają jednak, że choć dofinansowanie nauki jest konieczne, by poprawić innowacyjność, to droga wybrana przez resort nauki niekoniecznie przyniesie oczekiwane rezultaty.

- Stymulowanie innowacyjności to tworzenie systemu zachęt dla tych, którzy pracują nad nowymi rozwiązaniami, bo przecież innowacje nie powstają poprzez administrowanie tym procesem przez urzędników. Natomiast tworzenie kolejnych narodowych struktur, które mają się zajmować dofinansowaniem naukowców, niczego nowego nie wniosą. Za to zużywają środki, które można by przeznaczyć na wsparcie zdolnych studentów i zrealizowanie ich pomysłów badawczych - zwrócił uwagę Maciej Grelowski, ekspert Business Centre Club.

Zaznaczył też, że główny ciężar finansowania badań naukowych bierze na siebie państwo, podczas gdy w krajach o największych sukcesach naukę finansuje także sektor prywatny. Dlatego według niego potrzebne jest stworzenie skutecznego systemu zachęt finansowych i podatkowych do zwiększenia wydatków na badania i rozwój.

Dodał, że nie jest zwolennikiem administrowania procesami, które są wynikiem indywidualnych postaw, zdolności i umiejętności.

- Innowacyjność to nie jest decyzja administracyjna, tylko wynik konkurencji i szukania przewagi rynkowej przez podmioty, które działają w danej dziedzinie. Cały rząd i administracja może przyjmować nieskończoną liczbę uchwał i ustaw, ale to nie tworzy innowacyjności - podkreślił Grelowski. Choć - jak mówił - pewnymi procesami można centralnie zarządzać i wspierać je, to nie da się ich centralnie zrealizować.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH