Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 26-05-2017 09:43

Długość pracy a zdrowie: wnioski nie zawsze bywają jednoznaczne

Już sama długość pracy rodzi rozbieżne wyliczenia, gdyż z racji wydłużającego się życia proporcjonalnie nasza ilość wolnego czasu wzrosła. Dobowe czy tygodniowe proporcje pracy do czasu wolnego determinują z kolei różne interpretacje wpływu na zdrowie i wydajność.

Czy sześciogodzinny dzień pracy byłby dla nas optymalnym rozwiązaniem? Fot. Archiwum

W ciągu ostatnich stu lat czas trwania ludzkiego życia wydłużył się średnio z 500 do 700 tys. godzin, a czas pracy z 200 tys. godzin zmniejszył się do zaledwie 67 tys. - wyliczył francuski socjolog Jean Viard i stwierdził, że ilość wolnego czasu wzrosła - w 1900 r. przeciętny robotnik miał go w ciągu życia 100 tys. godzin; dziś - cztery razy tyle - informuje Gazeta Wyborcza.

W ujęciu dobowym czy tygodniowym pracujemy jednak bardzo intensywnie. 50 godzin pracy tygodniowo zwiększa prawdopodobieństwo udaru o jedną trzecią - stwierdzili naukowcy z fińskiego Instytutu Zdrowia Pracy. 

Czy sześciogodzinny dzień pracy byłby dla nas optymalnym rozwiązaniem? Niekoniecznie.

10 lat temu szwedzcy specjaliści badali 500 osób przez 18 miesięcy - część pracowała osiem, a część sześć godzin dziennie. Na zakończenie eksperymentu okazało się, że pracujący krócej nie mieli niższego poziomu kortyzolu (zwanego hormonem stresu), nie brali także mniej zwolnień lekarskich niż osoby pracujące dłużej.

Jednak zbyt długa praca także nie sprzyja produktywności. Pracując powyżej 10 godzin dziennie, zmniejszamy swoją efektywność, zwiększamy za to ryzyko chorób serca.

Więcej: www.wyborcza.pl