Czy aparat do badania krwi "przetestuje" także laboratoria diagnostyczne?

Jeszcze w tym roku ma pojawić się analizator krwi, który - jak zapowiadają jego producenci i twórcy - może zrewolucjonizować współczesną diagnostykę medyczną. W ciągu kilku, kilkunastu minut przenośnie urządzenie zbada kroplę krwi pobraną z palca i pokaże odczyt nawet 100 analiz.

Czy to w ogóle możliwe, żeby w tak krótkim czasie, podczas jednej wizyty u lekarza, bez stresującego wkłuwania się w żyłę, przeprowadzić aż tyle testów na podstawie jednej kropli krwi? Firma PZ Cormay SA, producent i właściciel praw do analizatora twierdzi, że tak.

W oficjalnych dokumentach czytamy, że "technologia zastosowana w BlueBox umożliwia przeprowadzenie wszystkich dostępnych testów biochemicznych wykonywanych metodą fotometryczną (ponad 100 testów, z czego 40 testów rutynowych odpowiada 80 proc. zlecanych badań)". Dla porównania: "najpoważniejszy konkurencyjny aparat nie posiada możliwości zwiększania liczby testów w przyszłości ponad obecne 18 testów".

- Co roku pojawiają się nowe konstrukcje mające spełniać podobne funkcje jak nasz BlueBox. Ciągle nie są to konstrukcje odpowiadające naszej, ale pewnym jest, że są firmy, które nad tym pracują - powiedział nam Janusz Płocica, prezes PZ Cormay.

Na marginesie wspomnijmy, że nad podobnym aparatem pracuje również firma Samsung.

Czy to kres laboratoriów
Prof. Piotr Garstecki (kieruje Grupą Badawczą Mikroprzepływów i Płynów Złożonych w Instytucie Chemii Fizycznej PAN), który opracowywał techniki mikroprzepływowe stosowane w analizatorze, oświadczył w jednym z wywiadów (portal natemat.pl), że na podstawie już powstających prototypów i prowadzonych badań, można prognozować, że w ciągu najbliższych 10-20 lat będziemy świadkami rewolucyjnych zmian w diagnostyce.

W jego ocenie nie ma fundamentalnych przeszkód technicznych, by przy każdym kontakcie z lekarzem mieć możliwość otrzymania dowolnego badania krwi w kilka minut. Barierą jest natomiast adaptacja nowych rozwiązań przez system refinansowania w medycynie.

Analizator ma niewielkie rozmiary (można go wziąć pod pachę i przenieść w inne miejsce), nie musi współpracować z innym sprzętem (np. z systemem pobierania krwi, wirówkami, stacjami uzdatniania wody). Można go natomiast podłączyć do LIS (Laboratoryjna Sieć Informatyczna) lub innych baz danych pacjentów.

Zapytaliśmy Janusza Płocicę, jak może wyglądać przyszłość diagnostyki laboratoryjnej, gdyby przenośny analizator krwi rzeczywiście stał się powszechnie dostępny?

- Można snuć różne futurystyczne scenariusze. Wydaje się, że w najbliższych latach analizatory POC znajdą się w coraz powszechniejszym użyciu zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. Nie będzie to jednak ciągle zagrożeniem dla profesjonalnych, dobrze wyposażonych laboratoriów świadczących szerokie spectrum badań - odpowiedział.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH