Naukowcy odkryli, że leki beta-adrenolityczne mogą wywierać wpływ na pewne związki chemiczne w mózgu i kasować pozytywne wspomnienia związane z nałogiem nikotynowym.

70 proc. wszystkich palaczy notorycznie stara się rzucić palenie, ale zaledwie 5 -10 proc.  udaje się to zrobić w przeciągu roku. Dotychczas stosowane naklejki na ramię z nikotyną, gumy do żucia czy cukierki zaspokajały co prawda fizyczną potrzebę palenia, ale nie niwelowały psychicznego uzależnienia od dymka.

Okazało się, że leki stosowane w leczeniu nadciśnienia mogą pomóc palaczom uwolnić się od potrzeby palenia, a w połączeniu z terapią zastępczą nikotynową stworzą być może kompleksowy model leczenia palaczy.

Beta blokery to leki, które blokują działanie adrenaliny i noradrenaliny (układ adrenergiczny) na receptory beta 1 i beta 2. Są wykorzystywane w leczenie choroby wieńcowej (zwolnienie rytmu serca wiąże się ze zmniejszeniem zapotrzebowania mięśnia sercowego na tlen), nadciśnienia tętniczego (zmniejszenie częstości pracy serca oraz poprzez hamujący wpływ na okład renina-angitensyna-alodsteron), w niektórych zaburzeniach rytmu czy w leczeniu objawowym nadczynności tarczycy.

Palenie, tak jak i inne przyjemności, uwalnia w mózgu dopaminę, która jest naszą emocjonalną reakcją na nałóg. Zdolność do odczuwania przyjemności czy bólu, z którą związana jest dopamina jest powiązana z pamięcią krótkotrwałą. Jedna z ostatnich teorii mówi, że to wysoki poziom dopaminy w mózgu oszukuje go, że uzależniająca substancja jest nam potrzebna.

Jeśli więc oszuka się mózg, zajmie czymś innym, przykładowo trzymaniem w dłoni słomki od napoju czy paluszków, także powstaje emocjonalna pozytywna reakcja. Według naukowców z Uniwersytetu w Maryland, jednym z ubocznych skutków beta blokerów jest utrata pamięci krótkotrwałej. Leki te wchodzą w reakcję z noradrenaliną, która jest zaangażowana w to, co odczuwa mózg.

Studia nad zwierzętami potwierdziły, że po wstrzyknięciu im odpowiedniej dawki leków na nadciśnienie, zwierzęta były mniej skłonne do nawykowego strachu przez zagrożeniem. W ośrodku Massachusetts General Hospital trwają teraz testy na ludziach. Palacze, którzy spalali po minimum 10 papierosów dziennie przez ostatnie 3 miesiące, przyjmują lek o nazwie propranolol. Dr Paul Kenny z the Scripps Research Institute, prowadzący badania chce udowodnić tezę, że leki te blokują pamięć pozytywną związaną z paleniem. Jeśli teoria się potwierdzi, pojawi się szansa na opracowanie nowej linii postępowania wobec palaczy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH