Brytyjscy naukowy dowiedli, że oznaczanie białka CA 125 nie poprawia efektów leczenia pacjentek chorych na raka jajnika.

CA 125 (Cancer Antigen 125), to białko antygenowe będące markerem nowotworowym. Jest glikoproteiną, u człowieka kodowaną przez gen MUC16 na 19. chromosomie.

Rozpoczynanie leczenia nawrotów raka jajnika tylko na podstawie wzrostu poziomu białka CA125 we krwi nie przedłuża życia pacjentkom - potwierdziły badania brytyjskie. Poinformowano o nich na dorocznym spotkaniu American Society of Clinical Oncology (ASCO) odbywającym się na przełomie maja i czerwca w Orlando na Florydzie. Jest to największe spotkanie onkologów na świecie. W tym roku wzięło w nim udział ok. 30 tys. specjalistów.

Jak przypomniał na konferencji prasowej prowadzący badania dr Gordon Rustin z Mount Vernon Cancer Center w Hertfordshire w Wielkiej  Brytanii, kobiety, które przeszły leczenie z powodu raka jajnika martwią się o nawroty choroby. Dlatego często sprawdzają, czy we krwi nie rośnie im stężenie białka CA 125, które jest wskaźnikiem wzrostu różnych nowotworów złośliwych, w tym raka jajnika. Poziom CA 125 rośnie przeważnie na kilka miesięcy przed pojawieniem się klinicznych objawów świadczących o nawrocie tego nowotworu (jak ból w podbrzuszu czy krwawienia). Niektóre panie ze strachu wykonują testy na CA 125 co trzy miesiące przez kilka lat od zakończenia pierwszej terapii.

Badacze sprawdzali, czy wczesne zastosowanie chemioterapii na podstawie poziomu CA 125 może dać lepsze efekty w walce z nawrotem raka jajnika niż czekanie z leczeniem dopóki nie pojawią się objawy kliniczne.

Badaniami objęto 529 pacjentek, które w przeszłości poddano chemioterapii z powodu tego nowotworu i u których w trakcie regularnych testów stwierdzono wzrost stężenia CA 125 dwukrotnie ponad normę. U części z nich (265) natychmiast zastosowano chemioterapię, a u reszty (264) czekano z leczeniem, aż do pojawienia się klinicznych objawów nawrotu raka.

Okazało się, że choć pierwsza grupa rozpoczęła chemioterapię średnio o 5 miesięcy wcześniej niż druga, to jedne i drugie chore żyły równie długo - tj. średnio 41 miesięcy od ukończenia pierwszej terapii.

– Pacjentki mogą teraz mieć pewność, że wczesne wykrycie nawrotu raka jajnika w rutynowych testach na poziom CA 125 nie przynosi im korzyści. A gdy nawet do takiego wzrostu dojdzie to chemioterapia może być bezpiecznie odłożona aż do pojawienia się klinicznych objawów wznowy - wyjaśnia dr Rustin.

Jak podsumował na konferencji dr Eric P. Winer z Harvard Medical School, odkrycie to może poprawić komfort życia kobiet z rakiem jajnika. Zaoszczędzi im bowiem stresów związanych z częstym sprawdzaniem poziomu CA 125, jak również niepotrzebnych cierpień związanych z przedwczesnym wznowieniem chemioterapii. Poza tym, może przynieść korzyści ekonomiczne.

Rak jajnika jest uważany za najgroźniejszy kobiecy nowotwór złośliwy. Ponieważ nie daje wyraźnych objawów, w momencie wykrycia najczęściej jest już w stadium zaawansowanym, co zmniejsza szanse pacjentki na wyleczenie. Obecnie brak skutecznych metod wczesnej diagnostyki tego raka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH